ci niezrównani co licząc rany
i stare krzywdy
chcą by ubijać tradycji pianę
ponad wszystko
za brak zachwytów dla potęgi
mchem porosłej
plują dokoła wściekłości jadem
burząc Polskę
zostaną ślepi na prawdę prostą
że na ruinach
jedynie chwasty bujnie rosną
nie pojmą nigdy
że wobec niezmienności faktów
jedyny wybór
to wyjeżdżając zgasić światło
Tak. Czas. To dobry wiersz. Podoba mi się. Pozdrawiam :)
zgłoś
a gdy prad odlacza to juz tylko wyjechac...
zgłoś
dobry, spójny. Zawsze noszę ze sobą zapałki, jakby co :)
zgłoś
Saro czyzby lasciate ogni speranza? Więcej optymizmu dla peela :))Dobry wiersz oby nie profetyczny...
zgłoś
Czasem myślę, że piekło Dantego to drobnostka w porównaniu z tym co można zaobserwować. Szczegolnie w obliczu powszechnego u nas przekonania, że nic nie można zrobić. Gdyby profetyzm mógł stanowić mechanizm rozruchowy?
zgłoś
Dziękuję bardzo wszystkim za komentarze :).
zgłoś
bardzo madre, przypomina historie i jej interpretacje wojne,ruiny,pozorna odbudowe a czasem faktycznie bujne chwasty na ruinach
zgłoś