27 kwietnia 2010

poezja

Bożena Brzozowska
Bożena Brzozowska

grzech

między polem rzepaku a kartą
w nadmiarze słońca. podchodzisz
do niej jak do plasterka cytryny.

męczą niedokończone frazy
i kobieta co za nos słoneczniki wodzi.

nocą rysujesz na jej kształtnym brzuchu
plaster miodu, by dać odpocząć.

wtedy przed oczami robi się żółto *

z nadejściem świtu puka. czujesz
słodycz i chęć powrotu na stałe. inaczej.




* Daniel Odija

Darek i Mania
12 sierpnia 2011 o 23:36

i ja też lubię

zgłoś

Bożena Brzozowska
12 sierpnia 2011 o 23:49

Cieszę się:) Dziękuję

zgłoś

Natali
14 sierpnia 2011 o 19:28

żółtym obraz malowany - inaczej :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się