7 grudnia 2021

poezja

Arsis
Arsis

Komorebi

(Z cyklu: Określenia)

***

Z każdym moim krokiem ― rzecz się nowa odsłania… ― ostre kontury przedmiotów…

Jeszcze przed chwilą ―
kryły się w półmroku paprocie, wystające z ziemi korzenie…

Roznosi się zapach
żywicy i owoców,
mających w sobie ―
słodycz miazgi,
bądź cierpką kwasotę…



… migot słońca
zapala się ―
w liściach…
… dotyka leśnego runa…

Wszystko paruje
po niedawnym
deszczu ―
od gorących
― oddechów lata…

Spróchniały konar rozpada się w rowie,
leżąc tak od dziesięcioleci.
… trzmiel pobrzmiewa basem w drobnej samosiejce wyrosłej obok…

W głębokim niebie ptaki ―
ćwiczą swoje gardła,
nie żałując treli i gwizdów…

Coś szeleści,
terkocze i stuka…

… szepczą do moich uszu owady…

(Włodzimierz Zastawniak, 2016-02-24)

***

Komorebi (jap.) – promienie słoneczne przedzierające się przez liście drzew.

***

https://www.youtube.com/watch?v=TPh1V2EnwVw

Adam Pietras (Barry Kant)
7 grudnia 2021 o 15:01

Napisałem kiedyś High IQ o Komorebi, nie wiedząc, że w ogóle takie pojęcie funkcjonuje. "Słońce pada na chodnik / spomiędzy gałęzi / żółte jak liście na klatce." Na tyle się delektowałem tą wizją, że dałem sobie pół roku bez pisania ; ). A było to upalnym latem. Pozdrawiam, Twoje wiersze wyciszone, archetypiczne, jest poczucie wchodzenia pod powierzchnię zjawisk. Faber.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się