idę do ciebie
przez spokój
zaśnieżonych pól
do twoich ciepłych rąk
do słów przynoszących
ukojenie
niosę w zamian ciszę
i pieszczotę zabliźniającą
samotność
nie proszę o wiele
podaruj mi tylko
pożegnanie
kiedy przestaniesz
dzielić ze mną
marzenia
teatr skupiony na pożeraniu własnej pętli ogona..
zgłoś
szkoda takiego ładnego wiersza, poszukałabym innego tytułu
zgłoś
Chcę się przytulić...
zgłoś