W Turcji obowiązuje stare prawo umożliwiające
budowanie domu w każdym miejscu, o ile uda się
to zrobić w jedną noc – przypomina sobie Kacha.
My jednak jesteśmy w Rumunii. Jeśli gospodarz
zechce nas przepędzić, uprosimy go polską wódką,
albo po prostu spakujemy namioty i odjedziemy.
Chyba nas nie zauważył, za to jego pies szczeka
niepokojony odszczekiwaniem z lasu. Dyskusja
się nie kończy, bo ten z lasu przedrzeźnia stróża.
Odpowiedzi są echem – zdumiewająco wyraźnym,
głośniejszym od oryginału! Szymon nieruchomieje,
trawi myśl, która strawi go każdego wieczoru przy lesie.
ostroznosc Szymona zaczyna mnie bawic ...czuje ze ma w sobie pasje ochroniarza;))
zgłoś
Szymon to fajny gośc, potrafi przespać noc bez zmrużenia oka ;-)
zgłoś
Miło poznać kogoś takiego jak Szymon:) Zaciekawił:)
zgłoś
Szymon się ucieszy :-)
zgłoś
dla mnie tekst blizej prozy poetyckiej niz czytej poezji, ale to nie zarzut:)
zgłoś
A to stała cecha mojego pisania :-)
zgłoś
jak zwykle dobrze i zagadkowo chociaż jakby mniej trudny (za to ostatnia zwrotka zbiera wszystko i zastanawia jak to możliwe z tym echem ) :)
zgłoś
Dziękuję, ostatnia strofa zawiera elementy stałe dla rumuńskiego cyklu :-)
zgłoś