24 stycznia 2013
Papieros.
Jaki wkurzający jest ten papieros. Roztapia we mnie wszystkie nerwy, a doprowadza do kolejnych. W zimie to jedyne źródło ciepła... Często jest jedynym źródłem ciepła przez cały rok. Właściwie to zawsze. Przybył tak z nienacka. Tak nagle dobrał się do moich ust. W sumie błędem było by twierdzić, że on dobrał się do moich ust, gdyż to ja dobrałam się do niego. Może dość brutalnie, ale nie mnie to oceniać. Nie odmówił. Nigdy. Słowa nie powiedział. Może to powinno mi dać do myślenia?
Zanim uzależniłam się od niego też nie było ze mną najlepiej. Przepłakane noce z byle powodu. Skurwysyn dał mi siłe, chociaż w tym samym momencie odbierał mi ją. Paradoks. Nienawidze paradoksów chociaż są sensem mojego życia. Czy oznacza to, że nienawidze sensu swojego życia, a co za tym idzie mojego życia? Pomimo tej całej nienawiści do paradoksów i tego jednego papierosa nie potrafie wyjść z przekonania, że to miłość.
Przynajmniej moge dodać kolejny punkt do listy znienawidzonych. Dzięki, papierosie.
24 stycznia 2026
sam53
24 stycznia 2026
wiesiek
24 stycznia 2026
Bezka
24 stycznia 2026
Przędąc słowem
24 stycznia 2026
dobrosław77
23 stycznia 2026
violetta
23 stycznia 2026
wiesiek
23 stycznia 2026
Jaga
23 stycznia 2026
ais
23 stycznia 2026
iuzu