7 czerwca 2010

proza

Róża
Róża

Kiedyś przyjdzie

Nie zachowa ciągłości, da sobie spokój z przeszłością, pojawi się niby przypadkiem i powie:

- Co lalko? Wylizać Ci szparkę?

Zniesmaczona odwrócę głowę, a on przestraszony złapie moją rękę i szepnie:

- Tak naprawdę, to tylko chcę, żebyś została...

Barbara Weise
10 czerwca 2010 o 08:00

Odważnie, bywa przecież, że mówimy inaczej niż czujemy. Pozdrawiam z :)))

zgłoś

Robert Rudiak
11 czerwca 2010 o 23:07

Hej! Wciąż czekam na kilka słów choćby komentarza. Teksty są super, bowiem są odważne i proste (prostolinijne) i skondensowane, a przy tym mają zawsze ciekawą piontę. Proszę o kolejne, bo coś z tego się rodzi... Ciepło pozdrawiam!

zgłoś

Robert Rudiak
11 czerwca 2010 o 23:10

miało być pointę. Zaszalałem na klawiaturze. U Ciebie rośnie napięcie - ciekawość (to na początku), drażliwość (to w środku) konsternacja (to w zakończeniu)... Pozdro! PS. czekam na kolejne teksty

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się