19 czerwca 2010
Rybacy
Śpiewacy niemej skargi w bezmiarach rozlewisk,
których darem niezmiennie były puste sieci,
wybrańcy burz i nędzy, ofiary pośmiewisk,
wśród bryzgów fal skłębionych w porywach zamieci
z krzykiem mew wyruszyli na nowe połowy
w srebrzystych wód topiele i w zmierzch karminowy.
Nie nęcą ich okonie, leszcze i szczupaki,
blask nieznanej nadziei w oczach im się mieni
i marzy się im połów już nie byle jaki.
Chcą łowić sny jeziorne tonące w głębinach,
chcą dźwigać z szarej toni w sieci pajęczynach
barwne baśnie i gwiazdy lśniące w wód bezdeni.
Zabłąkani w odmętach obcej im przestrzeni,
gdzie poniosły ich fale i skrzypiące łodzie,
wśród siwych smużek dymu siedzą przygarbieni,
niewody i więcierze grążą w ciemnej wodzie
i łowią srebrne gwiazdy od zmroku do świtu
- wybrańcy barwnej baśni, rybacy niebytu.
22 lutego 2026
sam53
22 lutego 2026
wiesiek
22 lutego 2026
jeśli tylko
22 lutego 2026
jesienna70
22 lutego 2026
sam53
22 lutego 2026
sam53
21 lutego 2026
wiesiek
21 lutego 2026
wiesiek
21 lutego 2026
Yaro
21 lutego 2026
ais