* * *

Co zmarnowane, tego i szkoda,
ale już o nic z nikim nie walczę,
już się nie szarpię, nie ranię – nie chcę,
unikam bólu, godzę się, czekam,
aż się przejaśni i przetrze,
i nieuchwytnie jak woda
przeciekam ludziom przez palce.

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się