16 sierpnia 2010

poezja

czterygramy.
czterygramy.

[będzie cudnie. cudnie będzie]

jak to tak wyszło
tak jakoś wyszedłeś.
 
porozklejałam cię na ścianach
jak najlepiej nie potrafię
w oknie wisi twoja twarz
domalowałam ci wąsy
i brwi nad wyraz
zbrzydłeś, wiesz?
szydzę sobie czasem nocą
jak nie widzisz –
mam nadzieję że się nie gniewasz
 
w drzwiach którymi wyszedłeś wiszą
twoje nogi
prawa na lewą lewa na prawą
heh – skoślawiłeś się ostatnio
moralnie
nie wiem tylko, co zrobić z tą szarą ceratką
po twoim obiadku, misiu...
 
może uszyję sobie suknię na bal!
dla wszystkich twoich najbliższych
zabawek
 
powiadają – ożywają nocą
będzie cudnie!
 
- no, chyba że wyjdziesz.

Marcin Martinez Rogalski
18 sierpnia 2010 o 11:59

A będzie jakoś tak...a nie wiadomo jak :-D

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się