po kolejnej śmierci i wciąż nowym przebudzeniu
wszystko idzie tym, zupełnie nowym takim samym torem
ty, którego wybieram – jesteś szablonem. przystawiam, by znowu sobie ciebie odrysować, dokładnie takim, jakiego nie chcę. i żyć.
kobieta w parku mówi – wiedziałam, że przyjdziesz. ja też wiedziałam, ale nie wiedziałam.
tak dzisiaj / jak i przed laty / wciąż wpasowani na nowo / w ciągle te same schematy //:-)
zgłoś