w podstawówce byłem dość lubiany
pewnie dlatego udało mi się
wygrać w wyborach na przewodniczącego
szybko zostałem zdymisjonowany i zaraz po tym
w naszej klasie upadła demokracja
przez parę lat trenowałem judo i raz na zawodach
zdobyłem trzecie miejsce tylko dlatego
że było nas trzech w tej kategorii wagowej
z wykształcenia jestem politologiem
ale będąc szczerym to tylko
puste słowo napisane na dyplomie uczelni
której nazwy nie jestem w stanie powtórzyć
podróżowałem mamiony bogactwem wielkiego świata
mieszkałem na antypodach
i w zamożnej kolebce kiczu za oceanem
lecz dorobiłem się tylko
bólu kręgosłupa i krwi w moczu
wkrótce kończę trzydzieści lat
zaczynają mi się robić zakola
nie mam rodziny samochodu ani własnego mieszkania
za atrakcję uważam pozbywanie się godności
w weekendowe wieczory w brudnych spelunach
a jedyną rzeczą którą potrafię jest nieudolne
użalanie się nad sobą w wierszach
kurcze, extra c.v.!
zgłoś
Prosta, zwarta historia i jak łatwo identyfikować się z podmiotem lirycznym! Dla piszącego to już połowa sukcesu. Ubawiłem się czytając. Chyba tylko czwarta zwrotka jest mi obca.
zgłoś
Jesteś świetny, czytanie Twoich wierszy jest wielką przyjemnością. Ten wyszedł Tobie znakomicie. Pozdrawiam.
zgłoś
Wiersz jest zadośćuczynieniem za wszystkie niepowodzenia, które spotkały peela. Miejmy nadzieję, że to on jest autorem wiersza
zgłoś
Pomyślne użalanie się nad sobą w wierszach jest nie tylko Twą cechą ,ale wielu przed Tobą już to z powodzeniem czyniło i na dodatek nie robili sobie wyrzutów jakich można się dopatrzyc w Twych wersach.Pięknie i zwięźle opowiedziana historia życia .Czytać można porównując np. z własnymi dokonaniami .
zgłoś