dzisiaj na śniadanie popiłem bagietkę piwem
gówno mnie obchodzi co na to dietetycy
dwa miesiące temu kupiłem dres i buty
do biegania
jakoś nie chcą opuścić szafy
wczoraj próbowałem rzucić palenie
dziadek palił 70 lat
dwie paczki dziennie
nigdy nie miał problemu z płucami
to chyba dziedziczne bo ja też nie mam
oszukuję się że oszczędzam
na prochach uspokajających
w drodze do sklepu złapał mnie skurcz
podobno to niedobór magnezu
nie wiem czy coś pomoże
ten przyczepiony do lodówki
Widze sporo siebie samej w tym wierszu, ogolnie poprawiles mi humor. Pozdrawiam.
zgłoś
to świetnie taki miałem zamiar :)
zgłoś
I te buty do biegania... Az sumienie gryzie.
zgłoś
"piniendze" w błoto hehehehe
zgłoś
JA ciagle wierze, ze od jutra zaczne bigac, a ty? Juz pare miesiecy tak wierze;p
zgłoś
Nie chce mi się, poza tym samemu się kiepsko biega, a przynajmniej ja nie lubię. Już pytałem, wszyscy mają jeszcze mniej zapału niż ja. Same nygusy ;P
zgłoś
Samuel Pepys na śniadanie spożywał wyłącznie piwo i dożył późnej starości - bodajże.
zgłoś
mi tam zawsze pomaga Gryzoniu:) dobry mach zapity drinkiem:)
zgłoś
i świetnie ...ten magnez i te buty ..wytarczy na nie spojrzeć i pomagają..od jutra zacznę
zgłoś