teatr jednego aktora

kulisy spływają goryczą
scena w grymasie radości
zaciska zęby
widownia rechocze
 
za chwilę przerwa
na wycie

Szel
15 lipca 2010 o 01:06

pierwszy raz pozwole sobie na glebsza analize wiersza sama zreszta nie wiem jak to zrobie? mim pociaga za sznurki ...bo kocha grac scena w grymasie radosci... on nie cierpi idiotycznej widowni ryczacej z blazna przerwa ...potem powtorka i znow zaklada falszywy usmiech kaleki... placa mu przeciez za debilne przedstawienie... a nikt nie zaplakal.... z pewnoscia moj komentarz na psu sie nie nada...ehhh

zgłoś

Jarosław Gryzoń
15 lipca 2010 o 07:14

prawie ci się udało, z tą różnicą, że temu aktorowi nie płacą za przedstawienie a scena to życie :)

zgłoś

Szel
15 lipca 2010 o 16:44

przypomnial mi sie stanczyk ile mosial wycierpiec ponizenia w tej swojej nedznej powloce..ot zycie ___milego Jaro:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się