25 lutego 2013

poezja

Carlos Bajoceros
Carlos Bajoceros

Granulacja spirytualna

Jeżeli są jeszcze na świecie miejsca czyste
i jasno oświetlone, zachowajmy je dla nas.
Niech nie staną się powierzchnią reklamową
dla gwiazd kineskopowych nieboskłonów.

Wyczuj to miejsce w sercu, które najłatwiej
zranić. Położę tam kamień węgielny dłoni.
Na nim rozbijać się będą fale anielskich
zastępów, radiostacji nadających ostatnie

S.O.S. Tej nocy nad nami niebo jest puste,
trzymasz mnie mocno za rękę. Magnetyzm
biegunów, które łączą się w ten sposób
rozrywa przedwieczne konstelacje. Śpijmy,

słyszę już szepty perłopławów. One czekają,
abyśmy rozsypali na morskim dnie ziarenka
snów. Będą je zbierać w swe zdobne konchy,
karmić muzyką wielorybów, aż któregoś dnia

wyrzucą na brzeg talizman z dwojga dusz.

ALEKSANDRA
25 lutego 2013 o 00:14

bajecznie, podoba mi się :)

zgłoś

issa
25 lutego 2013 o 01:31

Położę tam kamień węgielny dłoni.

zgłoś

Hania
25 lutego 2013 o 08:49

cudne chwile...

zgłoś

Szel
25 lutego 2013 o 20:16

S.O.S. Tej nocy nad nami niebo puste, trzymasz mnie mocno za rękę. Magnetyzm biegunów, które łączą w ten sposób przedwieczne konstelacje. Śpijmy, słyszę szepty perłopławów. One czekają, abyśmy rozsypali na morskim dnie ziarenka snów. Będą je zbierać w zdobne konchy, karmić muzyką wielorybów, aż któregoś dnia wyrzucą na brzeg talizman z dwojga dusz.

zgłoś

ratienka
25 lutego 2013 o 20:26

Ciiiiiii, nie trzeba spłoszyć chwili, niech trwa... :)

zgłoś

Sabi
26 lutego 2013 o 22:02

Piękny finał... chciałabym zobaczyć jakiego będzie koloru

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się