chciałem tylko powiedzieć, że bardzo
cierpię, nie śpię, więc sny nie przychodzą.
sztywny ze strachu i zimny z braku czucia
rozmyślam; a w ogrodzie ptaki szczebioczą,
drzewa zawłaszczają ciemną zieleń, trawa
z rosą niczym igła oko dźga, czerwień róż
niemożliwa - skąd ta intensywność? i zapach
mokrego podkoszulka. to twój podkoszulek.
oblałem go winem, siedział ze mną wczoraj,
przy stole, cały dzień, a potem wziąłem go
do łóżka, przyłożyłem do skroni, kobieto,
nie wracaj po nic. wracaj po wszystko.
po prostu, kapitalny. te trzy kropki fu.
zgłoś
Wracaj po wszystko - powinno być dla niej niesłychanie kuszące.
zgłoś
ja wiem, panie się ze mnie śmieją troszeczkę;) ale nie chcę klamać nawet wierszem. jestem odkryty...ja i mój wiersz - tak samo naiwni... kłaniam się.
zgłoś
Ja się nie śmieję. Ja tylko pomyślałam, co bym zrobiła, gdybym nią była. Tak pięknie opowiedzianemu cierpieniu nie sposób nie zadość uczynić.
zgłoś
naprawdę? bo ja Pani Wando nie ukrywam, piszę dla niej, z nadzieją, że ona to kiedyś przeczyta... nigdy wcześniej nie pisałem, teraz muszę. przepraszam za te prywatę, dzielę się bowiem tym moim malutkim smuteczkiem na forum publicznym, a mógłbym wysłać list w butelce, prawda? obecność innych jednak jest kojąca. dziękuję za przychylność;)
zgłoś
Dobry wiersz Igorze.3 kropki usuń.Mirka dobrze radzi. Pozsdrawiam
zgłoś
dziękuję, już się robi;)
zgłoś
nikt się nie śmieje, tylko trzymamy kciuki!
zgłoś
uffff dziękuję ;)
zgłoś
Kurde potęga poezji...
zgłoś
Pisz dalej, bo Ci to idzie, a ona nie wróci, idź dalej.
zgłoś