Zmiana sposobu prezentacji

22 listopada 2011

dziennik

28brrr10
28brrr10

......



Ubrana w wytarte dżinsy i ciemnozieloną bluzę z kapturem,
energicznie przemierzała miejski  chodnik.W dłoniach ,
kwiat owinięty celofanem  . Drogi wypełnione sznurem aut. Zajęci
sobą, wpatrzeni w migocące światła, raz zielone, żółte, raz czerwone, przez rurę wydechową, za szczelnie zamkniętymi szybami, rejestrujemy rzeczywistość.. Jezdnia szeroka, trójpasmowa, ponad dachami aut,
zauważyłem kwiat ,  z rąk się uwolnił, kaptur  odkrył kasztanowe włosy , ruch  się zatrzymał i słychać było ciche tętno stygnących silników . Ciekawscy , opuszczali wnętrza aut , patrząc w nadziei, że ów epizod nie opóźni powrotu do domu.

18 lipca 2011

dziennik

28brrr10
28brrr10

muzyczne inspiracje

http://www.youtube.com/watch?v=9CjLUwmzYwM



Kiedy poranek zmoczony deszczem, leniwie stawia stopę
na chłodnej podłodze pragnąc zatrzymać każdą minutę snu, kiedy o zmierzchu,
zamykane żaluzje zatrzymują wszechobecną wilgoć, jesienny tramwaj, odwiezie
spóźniony dzień w ciepłe przestrzenie miejskich kaloryferów, a przedmiejskich
gości usadowi w świetle kominka. Miarowy rytm piana i usypiający bas w tle,
miarowością swą , zaczepnie pomrukując wbija w narkotyczny rytm, , tętniące
piano kusi jednostajnością, opowieść niezwykła, w swej prostocie, łagodna w
odczycie, a w tle szelest perkusji co dialog z kontrabasem zaczęła, wkrada się
usypiająca powtarzalność dźwięku, jak mantra codzienności, za kotarą okienną,
choć usypia, ale pozostaje – ot remembering, posłuchajcie nim oddacie się
sennym marzeniom……




5 maja 2011

dziennik

28brrr10
28brrr10

mój kot nie lubi czytać gazet

I niby dlaczego miałby lubić, ma kontemplacyjną naturę, szary papier,
monotonny czarny tekst prędzej pozwoli osiągnąć stan nirwany niż zmusić
go do deszyfracji tekstu. Co innego z prasą kolorową, tu nie wiedzieć
czemu, czasami zawiesza oko, ale się niecierpliwi, kiedy przewracanie
stron zbyt długo trwa, ostentacyjnie rozciąga swe włochate ciało na
czytanym tekście. Książki to już wyższy stopień wtajemniczenia,
najlepiej kiedy w większej ilości spoczną na łóżku, wtedy można łepek
wesprzeć na stosie literatury i swym kocim spokojem zastanowić się nad
pojemnością tekstu znajdującego się pod.

Mój kot lubi wiersze, układa się na boku, wyciąga swe ciało w
strunę, uszy stawia na baczność i słucha, a kiedy strofa po strofie
bardziej zawiła, na swych miękkich łapach bezszelestnie, jakby szanując
powagę poezji znika w świetle szafy, gdzie trawi usłyszane dźwięki.

Mój kot lubi muzykę. Jaką? Nastrój koci wyczuwam, gdy zniewolony
dźwiękiem, dyskretnie wtula się swym grzbietem w grzbiet słuchającego.
Wtedy akceptujemy swoją obecność, broń Boże głaskanie lub inne
czułości, ja i mój kot jesteśmy pochłonięci dźwiękiem i jeden drugiemu
nie przeszkadza.

Nie wiem co robi mój kot w samotności, kiedy wracam czeka pod
drzwiami, popiskuje nerwowo, czasami zamiauczy przeciągle z (...)

--- cały tekst ---

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się