23 june 2016

23 june 2016, thursday ( Mianownik: śmierć )

Czerwiec. Ciężarne jabłonie wzdłuż drogi bez szemrania znoszą mój ból, który im dyktuję. Zgłoski lata, wyraziste sylabotoniczne wdechy i wydechy; wstrzymane powietrze martwa przepona jak obce ciało zagnieżdżone przypadkiem

-

nocą we śnie rodzę troje dzieci i żadne z nich nie przychodzi na świat;
tylko ciemna masa cierpienia


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 3 | rating: 0/3 | report | add to favorite

Comments:

alt art,  

kwiaty wiły się we wieńce pożegnalne; wszyscy byli w owym miejscu na słonecznym obrzędzie; prócz tej jednej, co być mogła, a nie była i nie będzie..

report |

Towarzysz ze strefy Ciszy,  

Ariel.. jakkolwiek Ci tam w dzisiejszych terazniejszosciach... cos tej smierci za duzmamy w zyciu.. nawet trudno powiedziec czy w naszym zyciu.. za czasu w ktorym dano nam rejestr swiadomosci

report |

Laura Calvados,  

Jest wszędzie, Sasz. Nawet teraz;

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register