Belamonte/Senograsta
ALL WORKS Poetry (462) Prose (23) Photography (7)
About me Friends (10)

1 U wejścia do portu (fale przypływu i odpływu) - można czytać ciągiem, opuszczając nawiasy

fala fale przypływu odpływu
ludzie umierają z odpływem nocą
morze zabiera życie, aktywność, kojarzenie, sny
powrotna fala z opróżnionymi muszlami, lekka bezwładna topielica

(pijany marynarz w porcie zapładnia pijaną prostytutkę)

z powrotem fali w przypływie znów rączki, haki, śluzy,
raczkowania, wicia się życia
życie przenika ruchy grawitacyjne
śmierć myślom przynosi rozwiązanie
w pokoju już nie ma mamy ani taty ani mnie
rozpoczyna się fala gnicia, odpływu?

(odpływ życia należy do życia)

energia wzrasta w łonie, energia ulata z trupa
a we wszystkim fale energii gwiazd potężne
biegunowe latarnie morskie kosmosu
dla nieobecnych ale oczekiwanych
rozbitków powracających do ciał, do domów
dla komplikacji węgla wież azotu fontann z grzbietów wielorybów
piramid rusztowań dla nadchodzących gatunków
od mikro do makro skal, od rzeczy rozległej
do rzeczy upakowanych w skrzynkach
ściśnionych przez siły dośrodkowe, subtelne, siły wiązań atomów

(przypływ)

bo to może zachodzić samo po drogach
komplikacji, drogi, fale od brutalnego uderzenia maczugą
do rozmyślań życia zachwytu
i do gnicia
każde jest świecą co się musi wypalić
zużyć swą baterię, swe słońce

(serce)

każde życie pojedyncze
w fali wszechżycia, w powracających falach śmierci i życia
wzrastania z fazami księżyca i obumierania
a po drodze a po drodze człowiek, bydle, anioł
trup
a w przelocie a w przelocie
pocałunek dalekich mórz
ust ze snu

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register