autentycznie potem zejdziemy z kładek
i będziemy jaszczurkami w trawach
po drugiej stronie jezora, pod nogami
wygrzewać się na słońcu
ciche spokojne godziny
szybkie ucieczki w mroki
wspinaczki ulubione na ulubione zakątki materii
mimowolne uśmiechy
będziemy spadać, znikać, wychodzić na wolność
i spać spać zagrzebani
słysząc nad sobą kroki olbrzymów
do widzenia malutka
zostań z wiatrem i chmurami w tym raju
na tej przeogromnej łące
między gwiazdami