Czasami siebie autentycznie nie cierpię.
-
Sobowtór nie może być do nas absolutnie podobny.
On jest tylko inną wersją nas.
Dlatego oburza poczucie naszej wyjątkowości,
podkreśla zależność od przypadku i przemocy
naszego ja i prawomocnie, czujesz to,
nie zgadzasz się ze sobą, z Nim.
I jeśli jest mądrzejszy, lepszy, chcesz Go uszkodzić.
Jeśli jest gorszy, chce uszkodzić Ciebie.
Uszkadzasz.
Czasem Sobowtórem staje się rodzic,
albo ukochany/ukochana,
albo jakiś zwierz.
Faraon Prusa miał Złego - został zatrzymany
przez chutliwego kretyna, a chciał mocy
i poprawy doli wszystkich.
Sobowtór sobowtóra Dostojewskiego
był takim samym zerem co jego nosiciel,
ale być może sprytniejszym - ale łudzimy się,
że to nie my, nie chcemy uznać.
Teraz jego czas.
Sobowtór chce przejąć nasze życie.