druhowie, droga, zgoda - imię (wchłonięcie czy stopienie)
każdy z nas ma, a przynajmniej
mógłby mieć, dobrego lub złego
druha-ducha
zarażającego rozbudzającego
podniecającego
dodatkowe ręce
swoje albo czyjeś albo nasze
idealne stopienie rzadko się zdarza
ze społeczeństwem, mistrzem, wodzem, mężem, żoną
społem mamy więcej zdolności i możliwości
albo mniej albo żadnej
Naszymi namiętnościami jesteśmy
Jeśli coś czynimy to przez emocje
z walki elementów jest moc zgody
oby się dało osiagnąć ją jak Anakreont
bez krwawej struny
bój się człowieku spełnienia marzeń
nasz ideał w rzeczywistości może być potworem
ludzie zawsze będą potrzebować bogów-druhów
i zawsze będą aniołami lub diabłami
przez nich się stawać
druh to najsilniejszy element świata
a świat jest odbiciem naszej duszy
jesteśmy czasem na nieswoich drogach
a i nasze drogi niczego nie gwarantują
z wewnętrznymi druhami poprzez druhów
zewnętrznych się stapiamy
lub popadamy w ich niewolę
Nie każdy, co zdobędzie Lady Makbet, sam jest Makbetem -
to nie twoja droga, pantoflarza też jednak nie
Zdobyta podstępem Brunhilda pomści się na supermenach,
cośmy z cudzej siły skorzystali by ją zdobyć
***
Sylwester Bonnard, bibliofil, a przez to
życia miłośnik żyjący we wszystkich czasach,
szczęśliwy ze szczęścia swojej Antygony - Joasi,
na stare lata w wymarzonym domku na wsi,
nie potrzebujący wymyślać tragedii
by się nie nudzić,
za to godnie żegnający umierające dziecko
i wystawiający mądrą miłość kwiatów i owadów -
to jakaś wersja ciebie, droga, zgoda