15 september 2026

poetry

Belamonte/Senograsta
Belamonte/Senograsta

Powrót Oriona

zwinąć się w kłębek wśród wodorostów traw
w strumieniu błysków
chcę zraniony
drzewa ruch radosno smutny
płacze nad życiem ale i odpływa ku krainom
lepszych łowów

bieg śródpolny śródwioskowo wiośniany
trzy sarenki zataczają wielkie koło, giną na
dalekim horyzoncie, jakby chciały
bym za nimi pobiegł
a ptaki płaczą w powietrzu nad miedzą
bojąc się o gniazda
ukryte gdzieś głęboko między trawami

wrócę tam
w siebie, w dalekości horyzontu
i głębie traw
jak już pokoje stracą mój zapach
naskórek zmyją mydliny
a sny i imiona wylecą oknem
na dobre
na razie na majówkę

zostawimy smugi po sobie
tak nikłe jak ślad lotu ptaka
w powietrzu

w sobie mam dużo uczuć i głodów
i zapamiętanych scen mojej szczęśliwości
i starszej ode mnie
chodzi o Oriona uczącego się czuć i walczyć
i delikatnym być

Niezależnie od tego jak silny będziesz
jesteś tylko jedną z myśli świata,
zmarszczką na wodzie

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register