Rozprężenie
Trawa. Ziemny masyw. Upał.
Tafla kołysze się w świetle
Mojego oka. Nic z tego nie
Wynika tylko kąpiel.
Basen kołysze się w tkaninie
Mojego mózgu a kołysze się
Pod konarami, na ziemnym
Masywie. Kąpiel w cieniu,
W pościeli mojego serca.
Przeszklony basen o zapachu chloru.
Kąpiel. Niedopałki idą na trawnik
A nad nim listkowce cytrynki.
Przepasane biodra i basen z marmuru.
To jak kąpiel przy zgaszonym świetle,
W samo południe. Seledynowe biodro lustra
I upał, cienie róż.
Mam wrażenie, że to czytałam.. a może to inny basen był w tym klimacie..
report
Było kilka tekstów w tym stylu, kiedyś Ci podrzucałem, zapisane na Odrze jako "Hollow Songs" i "Ustawienia Hellingerowskie". Nie mów, że czytałaś, bo to moje najdroższe cacuszko! Żartuję, trzeba znieść i krytykę. Może kojarzy Ci się z czymś, z którymś z moich wzorców.
report
coś tu wrzucałeś.. dla mnie wycieczka w inny pejzaż..
report
No... tak. ; )
report
" Za podwójnymi / Drzwiami, za poręczami, za zbiornikami wodnymi / Są w ciele okna i baseny, nenufary, stokrotki i / Kaczeńce "
report
cały czas mnie uderzają te duże litery, ale rozumiem, że jesteś do nich przywiązany..
report
Ech, już kiedyś rozmawialiśmy o dużych literach... Chodzi o "dzwonowatość" - tutaj przynajmniej.
report
jak to dzwon.. każden ma odczucie swoje..
report
Hm, jeśli mogę się tak wyrazić, wielka litera ma albo miała jak pisałem swoją "jakość" odczuwalną w świadomości. Podobnie jak przecinek, dykcja itd. Miałem takie śmieszne ambicje zrobić z poezją coś takiego, jak z malarstwem Władysław Strzemiński, ale ostatecznie doszedłem do wniosku, że jestem tylko nieszkodliwym świrem, a nie żadnym geniuszem : P : P : P
report
odbyłam spacer po-widokach..
report
Tudzież, jeszcze inaczej, że awangarda jest jednak ciut poroniona... jakiś specyficzny rodzaj szarych komórek musi za nią odpowiadać, skoro ktoś w ogóle się w to angażuje, a przez pewien czas nawet wydaje się (jemu) to niezwykle doniosłe.
report
szukajcie, a będziecie mieli frajdę.. wtedy.. to też jest coś..
report
Od powidoków wolę te sześć czy siedem obrazów, które stworzyły i wyczerpały paradygmat unizmu, chociaż tam to już zupełnie nic nie ma. Ale sam fakt tak ekstremalnej abstrakcyjności mnie w jakiś sposób kręci - na takiej zasadzie, jak matematyka, pooowiedzmy.
report
No tak, awangarda to właśnie poszukiwanie. Sama energia która temu towarzyszy jest może ważniejsza od efektu.
report