Aż do tego cienia kołysze się w miejscu basen
Za schodami kołysze się w rytm spacerującego
Który kołysze się być może nie wie o własnym
Za poręczami stokrotki za zbiornikami do cienia
W budynku w sukience za schodami kołysze się
W sukience teraz pije w miejscu za schodami
Który kołysze się za zbiornikami w budynku
Za schodami kołysze się w miejscu do cienia
Teraz pije w budynku w sukience za poręczami
W budynku kołysze się w rytm spacerującego
W sukience o własnym między drzewami
chyba łyknę westibo.. zanim przeczytam jeszcze raz..
report
troszkę mi się to rwie.. wolałabym - jak to wyrazić - płynniejsze nawroty.. i nie bardzo widzę nawiązanie do tytułu (poza faktem basenu oczywiście..)
report
Tu właśnie chodzi o Vertigo. Dlatego się rwie. Samo Vertigo odsyła do tytułu - że sportowy, a więc - wytrzymałościowy. To jest właściwie o bezdomności. Bezdomny przysiadł sobie gdzieś za schodami basenu z płyty i pije, bo go miażdży, a im więcej pije, tym bardziej go miażdży. W rzeczywistości to Ahaswerus.
report
Cały cykl jest tutaj: https://okis.pl/miesiecznik-odra/wiersze-z-pocztowek/wiersze-wybrane-w-pazdzierniku-2019/ - Adam Pietras, Hollow Songs
report
idę..
report
a Tubal-Kain kołysze mi sie płynniej..
report
Dzięki : )
report