27 april 2019

poetry

smokjerzy
smokjerzy

relacja z ciągu dalszego który nastąpił

z dalekiej podróży 
wróciło moje milczenie
rozlało się we mnie
i przemieniło krew
w szumiącą opowieść
o rozmowach które toczą się
bez niczyjego udziału

bosonoga - Gabriela Bartnicka
27 april 2019 at 17:17

Chętnie w myślach snuję opowieści, gdy nikt nie wykrzykuje – to w głowie się nie mieści! :)

report

smokjerzy
28 april 2019 at 08:27

to co się nie mieści wrzucamy na trumla :)) dzięki i pozdrawiam :)

report

Ananke
28 april 2019 at 20:11

ładnie ujęte... A mniej poważnie - trzeba zrobić małe ujście, kranik taki, żeby się po troszeczku ulewało, człowiek jest wówczas zdrowszy i spokojniejszy :)

report

smokjerzy
1 may 2019 at 08:40

trochę mi to przypomina upuszczanie krwi z kaczki - z pewnością robi się spokojniejsza...;))

report

Ananke
1 may 2019 at 19:27

hahaha ubawiłeś mnie :) nie istotna metoda, liczy się efekt :D

report

ApisTaur
28 april 2019 at 20:39

oto kolejne odsłony/ z tak zwanych rozmów niewysłowionych//:)

report

smokjerzy
1 may 2019 at 08:41

ładnie i mądrze Ci się rymnęło; pozdrawiam, Apisie :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register