26 september 2018

poetry

smokjerzy
smokjerzy

zapiski z podróży

drzewa domy i sarny pędziły w przeciwnym kierunku
chłopak siedział uwiązany do smartfona
jego chude nogi podrygiwały w takt prawdopodobnej melodii
reszta ciała była nieobecna 
 
w odróżnieniu od czasu teraźniejszego który zapychał nosy
nieświeżym zapachem czosnku zmieszanym z czymś niemożliwym
do określenia pulchna staruszka z nieodległej strony świata
pracowicie opróżniała plastikową torbę szeleszcząc i mlaskając
 
myślałem o kominku rozgrzanej lawendzie tobie
i bilecie w jedną stronę
 
tylko nie wiem w którą

alt art
26 september 2018 at 09:25

musi do kutna..

report

smokjerzy
27 september 2018 at 06:12

"Za Kutnem pociąg stanął i cześć - Wysiadła miłość i poszła gdzieś."

report

Teresa Tomys
26 september 2018 at 11:21

podróż prawie trudna.

report

smokjerzy
27 september 2018 at 06:13

były fajniejsze momenty :)

report

lilidae
26 september 2018 at 18:16

*

report

smokjerzy
27 september 2018 at 06:13

*

report

jeśli tylko
27 september 2018 at 10:13

a mój komentarz ulotny, znika i znika, cóż..

report

smokjerzy
27 september 2018 at 10:19

ciekaw jestem, co tam napisałaś, że postanowił sobie pójść...;)

report

jeśli tylko
27 september 2018 at 11:02

jakieś wrażenia o zapachach dawnych podróży.. ;) (ruszył w podróż)

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
27 september 2018 at 17:53

A kiedyś to ludziska gadali ze sobą w pociągu :)))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register