22 january 2017

prose

wiosna
wiosna

"Bazylku wróć".

"Nie pamiętam ile metafor " zostawiło jego pióro. A pisał pięknie o życiu, którego już tak niewiele zostało i o utraconej miłości. Często miałam oczy zamazane od łez. Mówił" Cóż robić, kiedy jutra już tak mało i drzewo życia złamane. A tak lubię łąki ,ptaki, plaże...i że morze nie istnieje,gdy w dłoni brak dłoni. Pozbieram miłość do Ziemi, Bogu powiem że tu coraz mniej ptactwa i zwierzyny...A wiesz o czym często myślę? Czy na krzyże wystarczy drzew i że dla mnie nie ma nic piękniejszego niż człowiek przy człowieku".

Grał na gitarze... nucił cicho piosenkę Niemena.



"a wokoło wszechświat
bezgraniczny niepojęty
nieskończony ogród żyzny
myśli wiecznej arcydzieło”
I przyszedł taki dzień...


Bazylku ...


wróć...

jeśli tylko
22 january 2017 at 22:37

cisza, gdy już słów..

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
23 january 2017 at 16:37

czy Bazylek odszedł na zawsze?

report

wiosna
23 january 2017 at 17:16

Tego nie wiemy, ale niech wie ,że tęsknimy.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register