z minuty na minutę odliczam odległość
zatartych twarzy. między było a jest
czeka będzie choć nijak ma się to do rzeczy
które pamięć ukrywa udając niebycie
ale nie smuć się zostawiłam lukę. niczym niezmącone
miejsce. mój pustostan kalendarzowej aury
tylko nie wiem jak długo utrzymam ten progres
zaniki w ciągu dnia odkopuję nocą. wygrzebane
spod ciasnych wierszy smakują tobą. wtedy zasypiam
wracaj częściej, oczko.. warto (nam)..
report
bardzo mi bliski...
report
miło Cię znów zobaczyć :) wiersz czytelny i bardzo odczuwalny...
report
Dziękuję Wam za ślad, miło:) Pozdrawiam gorąco, bo coś dzisiaj pogoda nie rozpieszcza :)
report
odczuwalne wierszydło
report