Gwoli wyjaśnienia. Parę lat temu, na sąsiedniej łączce widywałam do 13 bocianów, które zlatywały się na sianokosy. Jeszcze zeszłego roku były w okolicy dwie pary, tego roku już tylko jedna. I jeden bocian asystował maszynie koszącej. Kiedy po zebraniu "siana" (głównie mniszka i wszelkiej maści chwastów) rolnik zaorał ziemię i zasiał kukurydzę, bocian zjawia się codziennie. Żywi się dżdżownicami i innymi żyjątkami, wreszcie widocznymi na wilgotnej ziemi. Innych zwierząt z jego łańcucha pokarmowego (np żab) raczej nie uświadczysz. A kiedyś wokół strumyczki, kanały, rozlewiska podeszczowe (które nawet po ostatnich deszczach, po wieloletniej suszy, nie wróciły do normy) a bociany miały pożywienia w bród. Susza i zmiany klimatu zredukowały ich populację w okolicy do jednej pary. To znak naszych czasów, a symbol polskiej natury wybiera inne kraje, szukając warunków do życia.
ale czerwona szminka i takież szpilki podkręcają pewność siebie..
report
Pewnie masz rację. Zwłaszcza, że nie ma konkurencji...
report
konkurencja ma na imię gatunki inwazyjne..
report
Coś w ty jest... Ponoć gadających papug (kiedyś zamorskich) się już doczekaliśmy...
report
słyszałem o parze tygrysów na żoliborzu; ale to może przez ten strach, co ma oczy wielkie jak okrągła wieża w kopenhadze..
report
Ja z Żoliborzem nie mam dobrych skojarzeń. Może to para malowana? A strach ma krótkie nóżki?
report
w świadomości mam zawsze bociana śnieżnobiałego - nie wiesz może czy jest po prostu trochę ubrudzony, czy to jego uroda ?
report
Pierwsze słyszę "śnieżnobiały" . Znam bociana białego, którego to gatunki (19) troszkę różnią się między sobą, ot, choćby minimalnie upierzeniem, czy odcieniem bieli, niekoniecznie śnieżnym. A ten na zdjęciu, na pewno brodził w mokrej trawie, więc biel trochę przybrudzona :))
report
w moje okolice wciąż przylatuje ich całkiem sporo, pewnie ze dwa lata temu zrobiłem zdjęcie kilkudziesięciu sztuk zgromadzonych wokół traktora :) w tym roku też jest całkiem sporo. natomiast tylko raz udało mi się zobaczyć czarne - smutne dwa osobniki, całe w strugach deszczu, na gałęzi topoli. pozdrawiam :)
report
Jesteś w lepszej sytuacji. Może i przyroda w lepszej kondycji :)) Bociana czarnego nie widziałam na żywo, nie ma u nas warunków , mokradeł, strumyków (o wieloletnich suszach wspominam wyżej), a teraz ubywa i białego.Zresztą on, mimo że występuje w wielu miejscach, nigdzie nie jest liczny.
report
:( :( :( :( eh czasem się zastanawiam ...co z nas za Ludzie.......
report
Niestety, zmiany klimatu sami spowodowaliśmy. I robimy to dalej, czasem szkoda słów, do ludzi nic nie dociera. Nie przejmują się nawet, że paląc np śmieci, trują swoje dzieci, wnuki, siebie...Ciągle oglądają się na innych, a nie ma innego wyjścia, tylko samemu trzeba żyć najlepiej, jak się da i przestać uśmiercać naturę. Dziękuję :)
report