|
| |
|
ALL WORKS
Diary (645) Photography (1789) Graphics (1)
Postcards (357) Handmade (197) About me Friends (80) | |
Pośród kilku bagaży mój był najcięższy. A kroki najlżejsze. W wypchanej torbie nie zmieściła się codzienność.
Wierna jak pies czekała na progu.
po co Ci obrączka; ciężkie metale toksyczne takie..
report
i tak nie noszę..
report
nienoszona obrączka traci pozornie na wadze tyle ile wypiera..
report
ile ją wypiera..
report
ale jak błyszczy..
report
musi koraliki i świecidełka ze skrzyżowania blichtru i złotej; to znaczy chciałem: piątej alei i chmielnej..
report
ze skrzyżowania walońskiej i niebieskiego..
report
z wieży zamku bolkowskiego to jeno rzut kapeluszem..
report
przejeżdżając od braci kliczków..
report
a zdyscyplinować ją, niech siedzi za progiem i uchylić furtkę i wypchać bagaż nawet najbardziej nierzeczywistymi marzeniami, ot, co... ;)
report
i tak się zasem udaje ;)
report
żeby nie zgubić siebie, zmień kierunek Jeslinko :)
report
zmieniam kierunek by wrócić..
report
Nie zgubić niczego to dużo.
report
choć czasem by się chciało..
report
nawet najwierniejszy pies czasami może ugryźć w rękę swojego pana
report
wystarczy, ze ciężko siądzie na mnie
report