25 august 2013

"po kocich łbach powoli toczyły się czyjeś łzy"  


"po kocich łbach powoli toczyły się czyjeś łzy"

Ołówek, sangwina i wnuczkowe kredki.


number of comments: 75 |  more 

Joha,  

Tytuł, to słowa z wiersza "Rzucanie kamieniem w rozbuchany chaos", który napisała Ratienka. Narysowałam swoją wizję, wrażenia po przeczytaniu wiersza - zachwycił mnie. To mój pierwszy szkic postaci.

report |

An - Anna Awsiukiewicz,  

dzieje się - fajny pomysł.

report |

Veronica chamaedrys L,  

...nawet cienie płaczą tymi łzami...a łzy są prawdziwe...brawo, Joha...:)))...pamiętam ten wiersz, piękny...:)

report |

Joha,  

Tak, Veronoco. Wiersz wywarł na mnie wielkie wrażenie. Nie śmiałam jednak użyć akwareli, a na pewno byłoby fajniej . Cieszę się, że jesteś :)

report |

doremi,  

Joha wymownie, wiele w tym smutku, komponuje się z wierszem :))

report |

Joha,  

Tak Doremi, myślałam nawet nad popielatą barwą :))

report |

doremi,  

kolorystyka jest spokojna, nie rozprasza...

report |

Joha,  

Dziękuję :)

report |

jeśli tylko,  

byłam, chętnie zobaczxę, co narysujesz dalej:)

report |

Joha,  

Jeślinko :))

report |

Istar,  

pięknie..

report |

Joha,  

Istar :)* Chyba brakuje jeszcze jednej łzy.

report |

Wieśniak M,  

Joha:)) Masz talent. :)))

report |

hossa,  

ma, ma talent:)

report |

Joha,  

Wieśniaku, Hosso, bardzo mi miło. Pozdrawiam Was serdecznie :)))

report |

issa,  

Joha :) wiesz, nie wiem, czy wiesz, ale jeśli nie, to teraz przynajmniej ja wiem, że to jest urzekające nie tylko jako rysunek, ale i w komplecie :) zechciej spojrzeć, jeśli masz ochotę:

report |

issa,  

"po kocich łbach powoli toczyły się czyjeś łzy" [rysunek] ołówek, sangwina i wnuczkowe kredki.

report |

issa,  

ech, to jest wszystko jak gotowe na następny wiersz, który jeszcze czeka w niewidzialności. pozdrowienie serdeczne Agnieszki, Joanna :)

report |

Joha,  

Isso, teraz już wiem, ale tylko dzięki Tobie :) Onieśmielasz mnie, jak i wszyscy tu zaglądający. Ty czujesz więcej, piszesz wiersze, a ja kroczę śladem słowa i odkrywam, zadziwiam się coraz bardziej kształtem, choć niedoskonałym. Czasem przy tablicy dopadała mnie chęć, by o stożku, ostrosłupie opowiedzieć bajkę. Czas gonił, ale stożek, to czapeczka pajaca, a szczególne ostrosłupy, to piramidy czy klocki drewniane, z których powstają cuda. Tak mało czasu. Pozdrawiam serdecznie, Agnieszko :-)

report |

issa,  

byłabym uszczęśliwiona, gdyby któryś z matematyków, którzy mnie uczyli, połączył ten przedmiot z baśnią; żaden tego nie zrobił, heh

report |

alt art,  

Padme, Ty Jesteś absolwentką uniwersytetu łomonosowa..

report |

alt art,  

liczę, liczę; i nic mi się nie zgadza..

report |

alt art,  

co się będę gimnastykował; przyjmę a priori..

report |

issa,  

o, bajka o Geometrii. dziękuję, padme

report |

Eva T.,  

Wiersz w obrazkach...ladnie, Joho :)

report |

Joha,  

Evo, to wiersz Ratienki tak na mnie podział - dziękuję :)

report |

Joha,  

Padme, Isso, Alcie :-)) Ach i można o tych innych przestrzeniach metrycznych, gdzie koło przyjmuje inne kształty, niż na co dzień przyzwyczailiśmy się je widzieć. A i te odległości bliższe codzienności. Gdy ziemię porastały gęste puszcze, to najwygodniej było wykarczować drogę np. do rzeki, by kawałek nią popłynąć i pójść do sąsiada drogą przez niego wykarczowaną - odległość rzeka :-) To wszystko zapisuje matematyka, a ten przy tablicy opowiada. Był czas na snucie, a potem coraz mniej i robiło się sucho - szkoda.

report |

Joha,  

A potem coraz mniej godzin - zapomniałam dodać. Pozdrawiam serdecznie i cieszę się, że jesteście :)

report |

issa,  

hm, Joha. wprawdzie trochę się obawiam, że poczujesz się zobowiązana i na cenzurowanym przez to, zmuszana do czegoś, ale spróbować warto przecież, skoro inne są intencje prośby, o której teraz. bo wiesz, pomyślałam sobie, że gdyby kiedyś, w bliższym lub dalszym, lub bardzo dalekim, a sprzyjającym Tobie czasie, przyszła Ci do głowy jakaś bajka matematyczna, i zechciałabyś ją opowiedzieć na Trumlu, to ja bym z ciekawością i radością przeczytała :) buziaki, Joha

report |

.,  

coraz bardziej podoba mi się Twoje rysowanie:)

report |

Joha,  

Kamajo, naprawdę ? Miło mi :)

report |

ratienka,  

Wiesz Joasiu, tutaj brakuje tylko... mojej łzy... Dziękuję bardzo serdecznie, tylko tyle mogę, mocno ściskam. ;)

report |

ratienka,  

Dopowiedzieć muszę; łzy wzruszenia! Pięknie Joanko, jeszcze raz dziękuję! :)

report |

Joha,  

Ratienko, to Twoje słowa otuliły mnie pewnej nocy, gdy moje łzy się lały :) Tak się zdarza, chyba wielu z nas.

report |

Hania,  

wnuczkowe kredki:)

report |

Joha,  

Ach, Isso, zobowiązania są trudne, tym bardziej, że nie umiem niczego napisać, narysować na "zawołanie". Przychodzi moment i leci, jakby poza mną. Bajki, czy raczej krótkie powiastki powstawały pod wpływem jakichś sytuacji. Czasem był to widok znudzonego oka, które krzyczało - Znów te równania, obliczenia ! Wtedy myśli biegły chociażby do tej puszczy, gdzieś niedaleko rzeki. Chłopak, wędrując do ukochanej, z trudem przedzierał się przez chaszcze. Zabierało mu to zbyt wiele czasu, aż napotkał krasnala, który powiedział mu, że na skróty to... I tak leciało. Isso, nie wiem czy ciekawe ? Śmiem twierdzić, że takie sobie. Czasem jednak warto się zastanowić, oderwać się od tematu, by nawet bzdurką wyjaśnić, że owo "bliżej" bywa złudne, a nauka pozwala rozwijać szare komórki. Po co tracić czas, siły bezsensu ? Naokoło są i inne interesujące rzeczy, którymi warto się zająć - muzyka, książka itp.. I takie tam gadki, bardziej składne, niż dzisiejsze moje pisanie, bo małe istoty wymęczył mnie różnymi grami :-) Nie ma w tym nic ciekawego, by spisywać. Buziaki, Isso :)

report |

issa,  

yhm. okej, Joha :) rozumiem. żaden problem: skoro tak, prośba znikła, jakby jej wcale nie było. pozdrawiam ciepło

report |

bosonoga,  

Pobudzasz wyobraźnię :)

report |

Joha,  

Bosonóżko :)

report |

Joha,  

Isso, to nie tak, bo nie znika, tkwi. Jest mi smutno, że nie umiem sprostać, ciekawie opisać. Prawdopodobnie brak mi klimatu lekcji, zapachu kredy, jej pyłu i wykresu funkcji, po którym wędrowiec wspina się na sam szczyt, osiągając maksimum, a może i największą wartość, gdy patrzy na inne szczyty - maksima - z góry. Patrząc, zachłystuje się widokiem, kolorami, "dotyka" nieba i rozumie, dlaczego ludzie prą wyżej - dosłownie i w przenośni. Jednych pobudza tylko do wędrówek, by chłonąć piękno namalowane przez naturę, innych, by sięgnąć również do wiedzy, dlaczego niebo przybiera różne odcienie niebieskiego, buro - szarego, a czasem jest różowe, pomarańczowe czy czerwone. Ot, takie bajdurzenie. Co prawda nie bajkę, ale napisałam o mnożeniu od "sześć". Pozdrawiam serdecznie :)

report |

issa,  

Joha, ożesz, co za zwroty bajkowej akcji :d podążanie Twoimi drogami chyba może bywać świetnym ćwiczeniem refleksu w nauce języka kogoś innego niż ja sama - mało znam pożyteczniejszych zajęć. Wiesz, Joha, właśnie tak się składa, że kiedy pomyślałam o bajce matematycznej, zarazem przyjęłam, że żadnego przy niej przymusu czy zobowiązań, czyli żadnego "na zawołanie". Przeciwnie, chodziło o czas, kiedy to bajka miałaby ochotę przyjść do Ciebie, czyli taki, jaki dla Ciebie okazałby się tym najbardziej fortunnym, tym, o jakim mówisz: "Przychodzi moment i leci, jakby poza mną". Najprawdopodobniej po prostu gapowato wybrałam słowa, skoro jednak, mimochcąc, przyprawiłam Cię o smutek i konfuzję.

report |

issa,  

Mnie intrygują te migawki z Twoich komentów, które sprawiają wrażenie, jakby odsłaniały nieco z pitagorejskich sposobów odbioru świata, z liczbą jako jego kośćcem, z liczbami jak krwinki w krwiobiegu, z liczbami jako materią plant, a nie z liczbą-intruzem. Dlatego ośmieliłam się pytać o więcej :) z rozciekawienia tymi okruszkami opowieści.

report |

issa,  

"Prawdopodobnie brak mi klimatu lekcji, zapachu kredy, jej pyłu i wykresu funkcji [...]". Yhm. Chyba mniej więcej rozumiem, o co chodzi. Wiesz, małą tablicę i kredę można mieć i w domu :) Sama miałam taką, jako dziewczynka. I moja córka też taką miała. Z kredą w różnych kolorach. I można sobie wyobrazić, że przed taką właśnie tablicą usiadł niedźwiedź i zachwycony gapi się na pył kredy, który na jego ślepiach staje się pyłem gwiezdnym :) i słucha, słucha tej kobiety, która sprawia, że matematyka jest słodka jak miód ;) no ale jasne, że nic na siłę, właśnie. nic na siłę, Joha :) buziak agnieszański dla Ciebie

report |

issa,  

z liczbami jako materią *planet

report |

Joha,  

Och, Isso :) Teraz muszę nakarmić dwa głodomory, pograć z nimi w karty i zapewne w jakieś gry planszowe :-) Chciałabym zobaczyć tego zasłuchanego niedźwiedzia. Pozdrawiam, buziaki joaśkowe :)

report |

issa,  

"Chciałabym zobaczyć tego zasłuchanego niedźwiedzia" :)

report |

hossa,  

Tak przy okazji bajki z matematyki. Przypomniała mi się moja historia ze szkoły. Uwielbiałam w podstawówce historię, miałam zresztą szczęście ponieważ pięknie o niej opowiadała nauczycielka. I tak się pewnego razu zasłuchałam, że dla wygody ułożyłam się wygodnie na szkolnej ławce, podparłam brodę i słuchałam. I wtedy nasza historyczka burknęła na mnie ze złością, że to nie jest żadna bajka. A ja zgłupiałam zupełnie, nie miałam pojęcia co takiego złego jej zrobiłam. Przecież nie przeszkadzałam na lekcji, zwyczajnie słuchałam. Jeśli do tej pory pamiętam ten fakt , to raczej nie był dla mnie przyjemny. Szkoła bywa tragiczna. I tak jak się na nią patrzę z perspektywy czasu, własnego i dzieci, to widzę coraz większą ciemność.

report |

issa,  

"zwyczajnie słuchałam". hoss, nie wiem, czy prawdziwe słuchanie i słyszenie jest rzeczywiście aż tak "zwyczajne", jak gotowiśmy z przyzwyczajenia myśleć. może ono właśnie zrobiło Cię aż tak niepojęcie, jaskrawie widoczną, że nie wiadomo było, jak na Ciebie zareagować

report |

hossa,  

:) no jak to jak zareagować? Zwyczajnie opowiadać dalej. Dobrze mówi się do ludzi, kiedy jest się wysłuchanym.

report |

issa,  

:) "Dobrze mówi się do ludzi, kiedy jest się wysłuchanym". Wydawałoby się, że nic bardziej oczywistego, naturalnego, zrozumiałego, spodziewanego itp., itd.. Jednak i tutaj chyba - niekoniecznie jakoś zawsze. Wbrew pozorom, niektórym jednak np. potrafi się tylko wydawać, że chcą być rzeczywiście uważnie wysłuchani. Jakkolwiek to może dziwacznie zabrzmieć, w momencie, kiedy zaczyna się ich naprawdę słuchać, z rozmaitych przyczyn wcale nie należy jakoś obowiązkowo oczekiwać wybuchu zadowolenia. to może być całkiem inny wybuch

report |

hossa,  

Wróciłam jeszcze do tego: "może ono właśnie zrobiło Cię aż tak niepojęcie, jaskrawie widoczną, że nie wiadomo było, jak na Ciebie zareagować" to są czasem ułamki sekund i jedni odwracają wtedy wzrok w inną stronę, a inni nie, jakby nareszcie spotkali trochę siebie. Ciekawe.

report |

hossa,  

:) mogłabyś oswajać poranione tygrysy, ale czasem martwię się o Ciebie iss, żeby jacyś dobrzyludzie Cię w drodze nie zjedli, nie złagodniałaś Ty za bardzo?

report |

issa,  

heh. nie wiem, hoss. a kiedy jest "za bardzo" ;d?

report |

hossa,  

"za bardzo" jest wtedy, kiedy zaczynam się martwić, że za bardzo;d

report |

issa,  

o, patrzaj :d

report |

hossa,  

ano patrzę, patrzę, tu i tam rozglądam się;d

report |

Jaga,  

piękne przybliżenie wiersza :)

report |

Joha,  

Jago :-))

report |

oczy jak pustynia,  

ten obraz bardzo przypomina mi szkicownik mojego syna. jakby zaraz miał się z tego wyłonić obraz. ale jego jeszcze nie ma, a już jest przekaz.

report |

Joha,  

Oczy, masz rację :) Nie wiem czy kiedykolwiek zdobędę się na odwagę, by narysować obraz ?

report |

Joha,  

Hosso, historyczne dzieje, jak i bajki bywają okrutne. Bardzo lubiłam historię :)

report |

hossa,  

:) kurcze, ja byłam jakaś dziwna, chyba nie było przedmiotu, którego nie lubiłam, nawet matematykę do pewnego momentu:) Ale trudno być dobrym we wszystkim, szczególnie, kiedy świat dzieje się również poza szkołą;d I to jaki interesujący:)

report |

Joha,  

Hosso, nigdy nie wymagano ode mnie bym była we wszystkim dobra. W szkole chłonęłam, bo tak mnie nauczyła mama: tam miejsce do zrozumienia, w domu powtórka, bo poza tym są i inne ciekawe sprawy. Właśnie, szkoda czasu na rozszyfrowywanie poza szkołą. Wlepiałam oczy w nauczyciela i łykałam wiedzę. Byłam grzeczna, ale z egoistycznego punktu widzenia ;-) Jestem dyslektykiem, mylę litery, zjadam je, nie dopisuję. Uczyłam się przez skojarzenia i na ogół rozumiałam co do mnie mówią. Świat jest wspaniały :)

report |

Joha,  

Z tym "za bardzo" się zgadzam ! - westchnęłam :)

report |

Joha,  

Świat wspaniały, choć ciemne chmury nie zwiastują na ogół niczego miłego. Zapomniałam dodać: skorzystałam z rady mojej mamy, bo jednak wolałam podwórkowe życie, niż ślęczenie nad książką. Byłam i jestem leniwa, ale nie w tym co lubię :) Pozdrawiam niedzielnie :)

report |

Dany,  

Masz talent. Moja młodsza córka też pięknie rysuje. Ja nie potrafię. Ten obrazek jest tak intrygujący, że zaraz poszukam wiersz, który Ciebie natchnął. Pozdrawiam serdecznie :)

report |

Małgorzata Pospieszna-Zienkiewicz i Edek Pospieszny,  

Joasiu! Bardzo dobrze pamiętam ten wiersz Ratienki i Twój rysunek doskonale go obrazuje. Wszystko to razem jest wzruszające. Pozdrawiam serdecznie i wieczorem napiszę Ci maila.

report |

Joha,  

Małgosiu, dziękuję :) Wiersze Ratienki robią na mnie wielkie wrażenie. Pozdrawiam Cię serdecznie :)

report |

kamyczek (Chinita),  

Naprawdę piękny rysunek. Serdeczności.

report |

Joha,  

Kamyczku, serdecznie dziękuję :)

report |

zuzanna809,  

... Joszko... spotkać na drodze swojej edukacji tak baśniową matematyczkę, to jak wygrać w totolotka... Pozdrawiam ciepło Ciebie i Twoich Uczniów....:):):)

report |

Małgorzata Pospieszna-Zienkiewicz i Edek Pospieszny,  

Joasiu dziś jakoś szczególnie tęskno mi za Tobą i za naszymi pogaduchami w knajpkach. Zapomniałam Ci wczoraj powiedzieć, że znalazłam taką wymarzoną dla nas w Sopocie, fajny klimat i widok z okna na morze. Za Twoimi rysunkami też tęsknię i opowieściami rzecz jasna. Buziaczki

report |

Veronica chamaedrys L,  

...ja też tęsknię, Joha...przybywaj...:)...a Ty, Małgosiu nie zapomnij i o miejscu dla mnie, kiedy będziesz rezerwowała stolik...:)

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1