|
| rafa grabiec |
|
ALL WORKS
Poetry (583) Prose (6) Diary (21) Photography (96) Graphics (21) Books (1)
About me Friends (8) | |
kiedy szła chodnikiem spadały liście
i włączały się alarmy w zaparkowanych samochodach
nosiła kruki we włosach
a węże na jej nadgarstkach pozwalały się o nic nie martwić
podobno miała telefon do Boga
śmiała się kiedy ktoś na mieście o tym wspominał
pewnego dnia wsiadła w autobus
pewnago dnia ktoś opowiadał jej historię w knajpie
z tym telefonem to bajki..
report
bdb, minimum słów
report
o, wreszcie odnalazlam ten wiersz :) utkwil mi pewien obraz w glowie, ale nie pamietalam juz szczegolow :) pozdrawiam :)
report
do tego się skłania / ta opowieść cała / że za życia jeszcze / legendą się ona stała // :)
report