12 august 2013

poetry

rafa grabiec
rafa grabiec

nie wypowiadaj jej imienia

kiedy szła chodnikiem spadały liście
i włączały się alarmy w zaparkowanych samochodach

nosiła kruki we włosach
a węże na jej nadgarstkach pozwalały się o nic nie martwić

podobno miała telefon do Boga
śmiała się kiedy ktoś na mieście o tym wspominał

pewnego dnia wsiadła w autobus
pewnago dnia ktoś opowiadał jej historię w knajpie

alt art
11 september 2013 at 16:10

z tym telefonem to bajki..

report

jeśli tylko
11 september 2013 at 16:13

bdb, minimum słów

report

Eva T.
11 september 2013 at 18:59

o, wreszcie odnalazlam ten wiersz :) utkwil mi pewien obraz w glowie, ale nie pamietalam juz szczegolow :) pozdrawiam :)

report

ApisTaur
11 september 2013 at 19:10

do tego się skłania / ta opowieść cała / że za życia jeszcze / legendą się ona stała // :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register