11 january 2013

photography

filo
filo

....

....

chodziła koło mnie kila minut, kilka metrów ode mnie, zostawiłam ją i poszłam sobie w swoja stronę

Wieśniak M
11 january 2013 at 19:10

a ja jedynie sarniaki umiem upolować...ech- zazdraszczam, miewam takie spotkania, ale nigdy nie mam wtedy aparatu:(

report

filo
11 january 2013 at 19:12

ja też częściej nie mam - wczoraj spotkałam dwie, cieszę się samym spotkaniem :)

report

Redcherry
11 january 2013 at 19:13

znam ten ból... akurat jak jest coś ciekawego do uchwycenia, to aparatu brak;p

report

ZGODLIWY
11 january 2013 at 19:12

Miałaś szczęście - ja musiałem przysiąść i poczekać na to szczęście... taka różnica. Obydwoje upolowaliśmy, ty z "wolnej ręki" ja z "stanowiska strzelniczego". Na marginesie -cudna jest :)

report

filo
11 january 2013 at 19:15

w takim razie mam kilkaset takich szczęść :) Podaję linka do spotkania 45 minutowego z koziołkiem (samcem sarny), http://truml.com/profiles/88086/photography/129033

report

jeśli tylko
11 january 2013 at 19:13

z takiej odległości nigdy nie widziałam, najbliżej to kilkanaście..

report

filo
11 january 2013 at 19:18

kilka miałam dosłownie pod ręką, straszne gaptuły swoją drogą, jedna sama podeszła, to było w Bieszczadach, nie miałam aparatu- żadnej wścieklizny w okolicy nie stwierdzono jakby co :)

report

Bazyliszek
11 january 2013 at 21:29

sliczna:)))

report

filo
11 january 2013 at 22:00

:))

report

deRuda
11 january 2013 at 21:43

piekne, ale lepiej żeby się bały człowieka, bo jeden ustrzeli z aparatu, drugi z dubeltówki, super spotkanie filo :)

report

filo
11 january 2013 at 22:00

człowieka to one boją się, a ja... ja to tylko taki sobie tam ludż

report

deRuda
11 january 2013 at 22:13

dobrze, że są dzikie to instynktownie czują kto człowiek a kto ludź :))

report

filo
11 january 2013 at 22:23

coś w tym jest, bo gdy jestem rozdrażniona np. - to nie spotykam żadnej, albo uciekają z daleka. To tez znak dla mnie, aby uspokoić się. Chyba wyczuwają nastrój. Nie wiem. Naprawdę.

report

ALEKSANDRA
11 january 2013 at 23:48

jaka panienka:)

report

pizzaboy
12 january 2013 at 10:40

Kiedy nie mieszkałem na śląsku, jako mały, kilkuletni podrostek miałem prze prawie rok taką "Bambi" na własność. Od małej drżącej nakrapianej karmionej z butelki po taką dorodną panienkę która pożegnała nas czując zew natury i rodzinę z gatunku swego. Ależ to była rozpacz. Po dwóch miesiącach raz wpadła na pięciominutowe odwiedziny, ale to był ostatni raz kiedy ją widzieliśmy :)))

report

filo
12 january 2013 at 10:59

Chyba zawsze odwiedzają przed ostatecznym pożegnaniem. Kiedy mieszkałam na D. Śląsku, moje zwierzaki mimo poczucia zewu natury zawsze trzymały się dość blisko domu. Nie przychodziły już pod rękę, ale zawsze reagowały na wołanie. To była zawsze nieopisana radość, widząc je wolnymi, szczęśliwymi i co najważniejsze - żywymi :)

report

nieRuda
12 january 2013 at 18:51

jest piękna;)))

report

alt art
12 january 2013 at 18:52

mówisz, że autoportret..

report

filo
12 january 2013 at 19:47

i była wspaniała, niesamowicie ciekawa :) No co Ty? Ona piękna przecie :)))

report

alt art
12 january 2013 at 19:48

a czy mi, że nie..

report

filo
12 january 2013 at 19:50

a czy ja wiem?

report

alt art
12 january 2013 at 19:52

myślałem, że Ci wszystko..

report

filo
12 january 2013 at 19:56

a tu, że nic...

report

alt art
12 january 2013 at 19:58

przecie kiedyś Ci pomyliłem z hypatią..

report

filo
12 january 2013 at 20:00

ale to było zanim nie zrozumiałam, że nic nie wiem

report

alt art
12 january 2013 at 20:02

skąd; już wtedy sugerowałaś, żeś ksantypa, czy też ten drugi..

report

filo
12 january 2013 at 20:07

ale to było wtedy, a teraz to nic, zupełnie nic, nawet Ksantypą nie chce mi się być, o Sugestii nie wspominając

report

piórko
12 january 2013 at 19:55

Takie polowanie to rozumiem ;))

report

filo
12 january 2013 at 19:56

raczej - spotkanie :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register