ALL WORKS Poetry (11) Prose (1)
About me

19 february 2012

poetry

Milla
Milla

wiara

zaczęłam malować obraz z archaniołem w roli głównej
któremu z prawej kieszeni wypływa cała prawda
z lewej zaś  wódka żeby znieczulić  po prawdzie
pijmy za zdrowie!
 dłoń wzniesiona w geście rozgrzeszenia potępienia
parara ktoś  gdzieś tańczy tango

stopa depcze opiera się o skałę opokę epokę zdziczałą
krew  przelaną skupuję!
i byłby zapewne panaceum na wszystko jak te z National Gallery
 porozciągane na płótnach
gdyby nie odfrunął spod pędzla
ku innej naiwnej

Miladora
19 february 2012 at 17:37

Spodobał mi się ten obraz, Milla. :) Z małymi uwagami - "jego dłoń wzniesiona" - "jego" zbędne// - " na wszystko jak inne anioły już namalowane" - "anioły" są tu zbędnym dopowiedzeniem - "jak inne już namalowane// - "namalowane/porozciągane" - wpada na siebie, dałabym - "te z National Gallery rozciągnięte na płótnach" - aha, Gallery. ;) Dobry wiersz. :) Miłego wieczoru :)

report

Bazyliszek
19 february 2012 at 17:41

fajnie malujesz słowami i super puenta:))

report

Milla
19 february 2012 at 17:42

Dziekuję, nie omieszkam poprawić, bo masz rację :)

report

somebody man
19 february 2012 at 17:42

obrazowe-wódka nic tu nie pomoże(chyba?) "i byłby zapewne panaceum [...] gdyby nie odfrunął spod pędzla ku innej naiwnej" bardzo kobieco i adekwatnie. całość trochę "porozciągana".nieźle, ale spróbuj pobić swoje '"z ostatniej chwili"

report

Milla
19 february 2012 at 17:52

kwestia gustu, ja wolę ten

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register