Gipsowej nodze
nic już na drodze
nie stanie.
Ku wielkiej trwodze,
trzymam swe wodze
pod pachami.
Morał to taki
dla was dzieciaki.
Osz kurde!
Pora obcasy
wyrzucic w lasy,
bo łupniesz.
Gipsowej nodze
nic już na drodze
nie stanie.
Ku wielkiej trwodze,
trzymam swe wodze
pod pachami.
Morał to taki
dla was dzieciaki.
Osz kurde!
Pora obcasy
wyrzucic w lasy,
bo łupniesz.
no niezły gips moi drodzy/ pani już z gipsem utyka/ amant amator wstał szybko z klęczek i już nam z widoku znika/ błagał o wieczność prosił nalegał/ teraz niechce ni chwilki/ czy to dlatego że w gips jak książe próbował wetknąć but- szpilki?;)))
report
Gipsowa noga, może to trwoga, może zła szpilka kto wie. A wena na to, mieszka mą chatą, szepce bogato i do nogi lgnie.
report
i za rzuconym patykie w krzaki/pogna co sił -czasem wróci/ a jeśli zniknie to może inna łzę otrze bym się nie smucił;)
report
dla rytmu lepiej chyba : "pod pachą" :))
report
Na nieszczęście to dwie kule ;)
report
wiem, ale w takim wierszu rytm jest ważny, popróbowałabym jakoś wyrównać do trzech sylab..:)
report
Mam nadzieje, że się nauczę. Piszę sobie dopiero kilka miesięcy.
report
"Pod pachami" i tak ma za dużo o jedną zgłoskę, Winter. ;) Czyli trzeba kombinować z rymem do "stanie". Aha - "oż kurde". ;) Lubię taki rytm. :)
report
Czyli "oż" poprawnie? "U mnie" mówi się "osz" ;)
report
Kwestia wymowy. :)))
report
Za mileną: wyrównałabym sylaby w drugie strofce. Poza tym, ładnie.
report
Myślę, myślę i nie wiem jak je wyrównac.
report