Zmarłym łzy z oczu już nie płyną.
Umierający za życia wcale nie mają
zamiaru o tym krzyczeć.
To nie ich problem, w pewnym sensie
śmierć ich nie dotyczy.
Ci co umarli za życia zazwyczaj w dupie mają te śmierć,
której wszyscy się boją.
Lekko draśnięci tzw. melancholią, przemykają sobie jak cienie
samych siebie.
I chyba nawet są w stanie się do tego przyzwyczaić.
Niesamowita jest zdolność człowieka, do
adaptacji w stanie, jaki go zastał.
Powiedzą sobie "Mam w dupie"
i niby wszystko dobrze.
Pomimo świadomości resentymentu,
którym się kierują.
W czym innym jednak szukać wytchnienia ?
Wódzie?
Ćpaniu?
Dziwkach?
No niby można. Lecz czy naprawdę o to Nam chodzi ?
08:33
2013-09-03
Kraków.
może w naćpanych dożylnie wódą z pieprzem dziwkach-trapach? do wyboru-do koloru :) ja bym go wsadził do dziennika, no i czegoś mi tu brakuje
report
Tyle, że to nie jest kartka z mojej codzienności i nijak ma się do mojego dziennika. Mógłbyś doprecyzować czego ?
report
Końcówka zeszła z poezji, wygląda jak kartka wyrwana z notatnika bezsennego alkoholika. I popraw literówki. Podoba mi się cała pierwsza strofa.
report
Nie jest to w 100 niezgodne z prawdą, Z alkoholem na razie sobie poradziłem, z problemami ze snem się zmagam.
report