6 february 2012

poetry

Alutka P
Alutka P

ciemiernik

nie możemy być bliżej
przecież szyby nie dotykają się
w jednym oknie wzajemnie równolegli
bez początku i końca
nie widać zamków lodowych zza krat
wierzchołków fal zastygłych przez chwilę w ramie
 
drzwi ryglowane nagłą potrzebą pamiętasz usta
w odosobnieniu wymyślam miejsce i czas
gdzie mogłabym przysiąść - spokojnie
 
domykam oczy spoza gwiazd nie nauczysz się
czytać jeszcze raz czytać - umarłych najlepiej
nie potrafię dopowiedzieć w pierwszej linijce
od   kiedy zmieniłam charakter
pisma wydają się blade - zarażone fałszem
 
tygodniami wyszywane słowa miały zdobić szal
pamiętasz - wkręcił się w koła
i krzyk uwiązł w krtani
 
nagle zaczęłam obawiać się zimna
żeby tylko nie bolało

Bazyliszek
6 february 2012 at 03:07

Alutka lubie Twoje slowa, lecz nienawidze tematu, dlaczego tak smutnie, hej buziaki;)))))

report

Alutka P
6 february 2012 at 07:01

Buziak Bazylku serdeczny - to tak dla odmiany - przecież jestem czystą radością - która zasępia się jedynie przy pisaniu ;) Pozdrowieństwo z podziękowaniem, że zechciałeś

report

hossa
6 february 2012 at 10:56

fakt zasępiłaś wzorowo ;)

report

Alutka P
6 february 2012 at 12:01

hossanno - równowaga w przyrodzie musi być - Pozdrowieństwo

report

laura bran
6 february 2012 at 11:42

jejku, nie za dużo tutaj elementów jak na jeden wiersz? zrobił się taki kolaż.

report

Alutka P
6 february 2012 at 12:03

lauro - lubię kiedy jest gęsto ciasno i kolaże lubię - ale nie każdy musi - rozumiem - BUŹ SERDECZNY

report

Miladora
6 february 2012 at 13:29

Ładne odniesienie z tym szalem do Duncan, Alaczku. Bardzo wymowne, jeżeli się weźmie pod uwagę jej życie i związek z Jesieninem. ;) Dobry wiersz. Buźka :)

report

Alutka P
6 february 2012 at 13:47

Milaczku - jakże się cieszę - ze jesteś - ukłony

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register