ALL WORKS Poetry (182)
About me Friends (81)

22 february 2012

poetry

Kajus
Kajus

facet

pogubiony wcale nie musisz
pozbieraj się w całość
to już tydzień
minął jak uciekasz donikąd
oszukując czas i samego siebie
lekarz z kopertą wypisał L4
a ty milczysz
odporny na znikanie
wiem
dzieci słuchają nie chcesz
żona a kto to jest
pamiętam
kiedyś nie była ci obca
nie radzisz z tym sobie odkąd cie zdradziła
rozmyślasz
co dalej
guo vadis niezbyt już sapiens
kiedy na homo jest za późno

czemu jej nie było
kiedy potrzebowałeś
gdzie byłeś jak potrzebowała ona

alkoholowe reinkarnacje nic nie dają
wszystko takie zawikłane
a ta
litrami strumieniami nieprawdy
leje zabijając kolory
duszy nie prasuje się w ten sposób

na obiad chleb ze smalcem
i ten kac
moralny jak stąd do wieczności
kiedy pijesz bo się wstydzisz
a wstydzisz się bo pijesz

jednak stać cię wiem o tym
miewasz przebłyski
inaczej dawno już byłbyś sam
to coś
ciągle masz jeszcze w sobie

Eva T.
22 february 2012 at 11:48

L4...co to? Smutno :( Ale narobiles mi znowu smaku...Juz dawno nie jadlam chleba ze smalcem...Zapachnialo mi :))

report

Kajus
22 february 2012 at 11:50

:))) też lubię czasami chrupnąć ze świeżutkim chlebem :))) pozdr. i buź

report

Kajus
22 february 2012 at 11:51

L4 to zwolnienie lekarskie ... od pracy :))))

report

Eva T.
22 february 2012 at 11:59

Tak w tym kierunku myslalam, dzieki :*

report

Kajus
22 february 2012 at 12:02

:))))))))))

report

gabrysia cabaj
22 february 2012 at 11:54

no i znalazłam u Ciebie wiersz, po którym nie jestem zażenowana:)

report

Kajus
22 february 2012 at 11:55

zażenowana, a co to jest w Twoim wydaniu, hę? :))) poadr.

report

gabrysia cabaj
22 february 2012 at 11:58

po niektórych Twoich tak się czułam - zażenowana:))

report

Kajus
22 february 2012 at 12:00

przecież rozumiem, żartuję, nie wszystkie wiersze piszę pod Ciebie, wybacz :))) buziaki

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register