Drwal
ALL WORKS Poetry (201) Prose (2) Diary (35) Photography (1) Postcards (1)
About me Friends (23)

29 november 2013

poetry

Drwal
Drwal

Kokardowe myśli

za sztachetowym rogiem kot
bezmyślnie przygląda się z płotu
po nogach rozpoznawalny dorosły świat
kolorowy jak kokardy
sczezł w szarości wspomnień
 
dzisiaj odległy
rycerzem co miał  konno
wwieść na tron królewny
 
tylko kot jak z obrazka
obrasta legendą mrucząc
przez dorastanie do miasta
do zgiełku neonów i biur
 
tamtych bucików namiastką ciepła
zakrzepła w pamięci miłość na wysokości nóg


 
 
 *skojarzyłem jak ona, z obrazka rudej w groszkowych kokardach
 

deRuda
29 november 2013 at 17:47

mmm jak to ładnie napisałeś :) ten kot jak zobrazka...

report

Drwal
29 november 2013 at 18:14

jak to pięknie rysujesz :)

report

Wieśniak M
29 november 2013 at 18:08

Ładne skojarzone:))

report

Drwal
29 november 2013 at 18:14

czasem niewiele potrzeba ...jak i u Ciebie

report

Magdala
29 november 2013 at 19:04

wiersz przepięknie... adekwatny ;D ale na wstępie się przyczepię (wytrzymasz?) powtórzony tytuł - niepotrzebnie. i proszę o wyjaśnienie, co to znaczy: mruczeć lenia? coś jak: "na tapczanie siedzi leń"? ale "miłość na wysokości nóg" - zabolała. niespełniona. ściskam Drwalu. nie cierpiałam swojego nazwiska, ale już mi przeszło :)) trochę dzięki temu wierszowi :*

report

jeśli tylko
29 november 2013 at 19:27

chyba jest ;)

report

Drwal
29 november 2013 at 19:50

a ni ma

report

jeśli tylko
29 november 2013 at 19:50

a kuku ;)

report

Magdala
29 november 2013 at 19:50

nic mi nie sypiesz. ale ja dalej (debil) nie rozumiem, co z tym mruczeniem lenia. :'(

report

Drwal
29 november 2013 at 19:57

to połóż się obok mruczącego kota i spróbuj coś robić

report

Magdala
29 november 2013 at 20:01

a skąd ja Ci teraz kota wezmę! ale ten kawałek nieszczególnie ma sens, albo mi na mózg padło i nie rozumiem przesłania! o to to - na pewno tak jest. nie znam się na metaforach. białe-białe, czarne-czarne jak u Marianny. nie poradzisz, mój Drogi... :(

report

Drwal
29 november 2013 at 20:03

o tym szemrzą gwiazdy, o czym mruczy kot , lenia kot ma w twarzy, seny przychodzą w lot

report

Magdala
29 november 2013 at 20:07

no taa. czyli z lenia nie zrezygnujesz dla dobra wiersza... TERUDNO. jak mus to mus ;)

report

Drwal
29 november 2013 at 20:08

nadal uważam, że mruczenie nie tylko kota, obrazuje takie ekscytujące rozleniwienie, boski stan nierobienia niczego,. ale ja do pracowitych drwali nie należę i może to tylko pretekst

report

Drwal
29 november 2013 at 20:15

a co tam / nie będzie wojny o kota / choć jeszcze wiele na ten temat / dla Ciebie wywalę lenia

report

Magdala
29 november 2013 at 20:17

pretekst do mruczenia/oby w chrapnie nie przeszło/ :))))) wywal lenia/z wiersza i mrucz sobie/skolko UGODNO/mruczmi, mruczmi/ino włóczni nie zapomnij na złe sny/mruuucz mi

report

Drwal
29 november 2013 at 20:24

chrapania nawet cienia / włócznia jak u ucznia / choć leń nam posmutniał / skolko Ugodno z wywalenia

report

jeśli tylko
29 november 2013 at 20:31

lenia mi brakuje :))

report

Drwal
29 november 2013 at 20:40

myszy nie jadam wcale, co prawda nie wszystkie , ale podobno wiewiórki jadają Drwale,

report

deRuda
29 november 2013 at 20:50

tak jest :))

report

jeśli tylko
29 november 2013 at 19:28

Kot, co mruczy lenia to jest KOT! ;))

report

Drwal
29 november 2013 at 19:54

bo wszystkie koty to lenie są i pijaki ( na mleku oznacza się procentowość )

report

deRuda
29 november 2013 at 19:55

nono uważaj ;)))

report

jeśli tylko
29 november 2013 at 19:59

Ty wiewiórka czy kocurka? ;))

report

Drwal
29 november 2013 at 20:10

wiewiórka czy kocórka charakter w pazurkach

report

deRuda
29 november 2013 at 20:19

może wiewiórka może nie, ale kotecki to nie żadne lenie ;))

report

deRuda
29 november 2013 at 20:30

a ja tu żartuje, a tu leń znikł, bidny leń

report

Drwal
29 november 2013 at 20:31

a niechby lenie, ja sobie myszki cenię

report

deRuda
29 november 2013 at 20:33

ot masz ci los, czy jako menu? ;)))

report

Magdala
29 november 2013 at 20:26

i bez lenia czyta się cudnie płynnie; na głos - wybrzmiewa rytmem, sprawdź, a przyznasz mi rację :)) jest pięknie, Drwalu, sennie. dobranoc :)

report

Drwal
29 november 2013 at 20:36

Skłonny jestem do ustępstw, uwielbiam z Tobą dywagacje, wywaliłem to postęp, ale ja mam rację :))))

report

Magdala
29 november 2013 at 20:46

masz rację. stawiasz kolację. znikam i już się nie wpierniczam. buziak, Drwalu. masz rację.

report

deRuda
29 november 2013 at 20:50

o kolacja by się jakaś przydała :)) Magdalo to Ty masz rację: a Drwal stawia kolację :D

report

Magdala
29 november 2013 at 20:30

ale wróć lenia, bo widzę, że oczekiwany :)) dobrej nocy dla Trumla.

report

deRuda
29 november 2013 at 20:34

leń zamienił się w pracusia ;)) i poszedł do roboty

report

Drwal
29 november 2013 at 20:46

jestem za leniem / ale nic już nie zmienię / bo jestem leń patentowy / i wiersze zacznę pisać ( z lenistwa) tylko do połowy

report

Drwal
29 november 2013 at 20:48

Sympatyczne Panie dobranoc czas na spanie, na wspaniały sen zaprasza dr, Wal - leń

report

deRuda
29 november 2013 at 20:48

haha :)))

report

Maryla Stelmach
29 november 2013 at 21:30

wabi tajemnicą.

report

Drwal
1 december 2013 at 16:50

"bo fantazja jet od tego, by bawić się, by bawić się na całego " Zastało i wyjść nie chce, z dzieciństwa

report

Jaga
30 november 2013 at 21:01

kot znajdzie swoja ścieżkę nawet w morzu wspomnień...:)

report

Drwal
1 december 2013 at 21:07

Koty wyjątkowo słabo pływają ..o taki wilk morski :)))

report

Damian Paradoks
1 december 2013 at 21:09

ale kot mokry jak szczurek wygląda. Taki kochaniusi :)

report

Drwal
1 december 2013 at 21:19

o prawdziwy kot to ma wibrysy, wąsy, które sterczą i nie namakają, jak kurczak nie przymierzając, albo zając

report

Damian Paradoks
1 december 2013 at 21:31

znawcą dziczyzny nie jestem. Zmokłą kurę widziałem i nawet suchą gęś w wodzie :)

report

Damian Paradoks
1 december 2013 at 21:04

no i mam ładny kawałek o kocie. Odniosę go swej kotki :)

report

Drwal
1 december 2013 at 21:07

a co na to ? myszka ?

report

Damian Paradoks
1 december 2013 at 21:10

Cicho! myszka śpi! ;)

report

Drwal
1 december 2013 at 21:13

pod miotłą.... to się nie da pozamiatać pod dywan ...siem cholera wyda

report

Magdala
1 december 2013 at 21:20

no. ;D dobranoc!

report

Damian Paradoks
1 december 2013 at 21:33

raz mysz spadła nocą z sufitu do łóżka, gdy spałem w 'piwnicy'. Nie doceniamy talentu myszy ;)

report

Drwal
1 december 2013 at 21:37

pewnie nie wygoniłeś na ziąb ? kot mógł by wziąć na ząb

report

Damian Paradoks
1 december 2013 at 21:39

kot miał akurat wychodne - to takie wygodne ;)

report

Drwal
1 december 2013 at 21:47

to Cię wcale nie tłumaczy , partacz jesteś w śród partaczy, jeśli myszkę wyprosiłeś, kot i tak Ci nie zapłaci

report

Damian Paradoks
1 december 2013 at 21:51

nie ma to jak zgodność i harmonia w naturze. Każdemu najlepiej w swojej własnej dziurze ;) A partacz sam pozostał na swej partyturze ;)

report

LadyC
1 december 2013 at 21:35

i tęskny i jednak ciepły - inspiracja fantastyczna. nie dziwi wiersz :)

report

Drwal
1 december 2013 at 21:41

jak obraz z kalejdoskopu pamięci, nęci inspiruje, odbija echem, ech te kreski zawijasy i dziurki w bucikach

report

Eva T.
1 december 2013 at 22:17

wspomnienie kokardowych mysli z mruczacym kotem w tle :) ladnie im razem (wiersz plus obrazek) pozdrawiam :)

report

Drwal
5 december 2013 at 20:57

razem z komentarzem obrazek, tym razem "spasowywa" choć jak w muzyce jeden solo, a reszta przygrywa

report

Veronica chamaedrys L
5 december 2013 at 20:46

...no i leń zniknął...:)

report

Drwal
5 december 2013 at 21:01

ni ma lenia, bez cienia odwagi, do następnego pojawienia, zalecał się do magi

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register