Zmiana sposobu prezentacji
Wieje, huczy za oknem. Wewnętrznie czuje się jak wówczas.......Pierwsza parszywa warta, Ciepło kożucha, jego smród lanoliny i potu, przywracają rzeczywistość. Strach paraliżuje. Te natrętne metaliczne stuki lufy, o własny hełm, wywołują każdorazowo spin. Najlepiej zamknąć oczy i cofnąć czas do matury. Każda kolejna warta wygląda podobnie. Pomału, do wiosny powszednieje smród i oswaja strach. Nie ustaje jedynie samo pragnienie powrotu w czasie o kilka miesięcy... Myślę, że mimo tego cofnięcia wszystko poszłoby tak samo. Jednak najsmutniejsze jest to, że tak samo, znaczy z tymi uczuciami, których tak nienawidziłem. Nawet, jeśli pod mostem Mirabeau płynie ciągle nowa woda, to płynie pod tym samym mostem .
Oficjalnie oświadczam!!!! Wszystkim Tym którzy, pod moim poprzednim tekstem zaręczali, że wiosna wróci, chciałbym przypomnieć. Skłamaliście, minęliście się z prawdą. Wiosna nie wraca. Za to ja zgnębiony, wymarznięty nie czekam, wracam do zimy !!! pa
okolicznościowe dywagacje dziadkowe
Do pokoju gdzie siedzę przy kompie, wpada spazmatycznie płacząc mały człowiek.
- Kubusiu co się stało, dlaczego płaczesz??
- Bo , bo. ( chlip, chlip) W telewizorze powiedzieli, że nie będzie śniegu !!!!
- Hmmmmmmm ?
- Dziadeeeeeek ???? Kupisz mi inny telewizor ???
Rozjaśniając temat : Chyba łapie mnie grypa ... Najbardziej zadziwiające jest to, że człowiek ( znaczy ja ) uciekając przed czymkolwiek ( tutaj chodzi o chorobę ) za sobą zostawia tyko nogi, a jest przez goniącą ( tutaj też chodzi o chorobę) łapany za gardło. W moim wypadku na tyle ( a właściwie na przedzie) intensywnie, że wyciska mi łzy z kącików. A tak naprawdę, to nie wiem, czy to li tęsknota ( czyli za Tobą ) czy to wynik wiecznie uśmiechniętego pyska ( też do Ciebie ), mój ulubiony czytelniku.
Odpoczywałem, dziś siedziałem w ogródku, przesadziłem kilka kwiatków o dźwięcznych nazwach jak Georginie i Begonie. ( że egzaltacja ??? no cóż nie było Stokrotek ) Przysłuchałem się trawie, co tam w niej piszczy ? A, a, a to samo co u nas. Narzekanie na ogrodnika i nędzną jakość napitków. Z zazdrością, negatywnie wyrażano się o dodatkowych wzmocnionych dawkach wody dla Georginii i Begonii. Okazuje się że równości domagają się nie tylko pierwsze dzieci, z projektu 500 plus, ale także flora ogrodowa. Długi czas nie potrafiłem wytłumaczyć sobie, skąd u polityka taka awersja do pierworodnych. Aż tutaj roślinność rodząca się niemal równocześnie wskazała kierunek poszukiwania przyczyny ....
Eureka !!!! Ci co rodzą się równocześnie a jednak o moment później od bliźniaka, uraz ten w sobie pielęgnują długo. To oczywiście tylko przypuszczenia nie poparte żadnymi faktami, ale mam chyba prawo przesadzać nie tylko w ogródku.
Wasz stary dawno zapomniany Dziadek Mróz
jeszcze przed świętami wielu humor zmrożę
po kałużach zeszklę złości do wigilii
a krnąbrnym na język założę obrożę
by w święta do Was wilczym głosem mówili
Uważajcie warząc w pracy ferworze. Nie przypalcie jajek. Bo to może paskudnie zaboleć
Z uwagi na zmianę czasu na letni, prosimy o przygotowanie osiołka o godzinę wcześniej.
(Faryzeusze)
- Co ty tam piszesz, dziadek?
- W Dzień Dziecka? bajki !!! (hi, hi, hi, ale do kochanki)
Dla mnie modlitwa to podziw uszu, oczu i języka w zachwytach i podzięce dla tego co stworzył, nami również.
- Pa skarbie
- Już mnie wykopałaś?
- Olśniona, zawartością postanowiłam zachować atrybuty dla pokoleń. No, może zechcę nieco uszczknąć dla mych wybujałych intelektualnych potrzeb.
- Czy to ma znaczyć, że mnie opuszczasz tak dogłębnie, czy raczej oddalasz się by uszczknąć ?
- Dość tych pytań, wnikliwych. Zamknij lepiej oczy, bo zakopując nasypię piasku i będziesz miał
adekwatnie.
