|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (55) Prose (19) Diary (19) Photography (19) Graphics (2)
Postcards (118) About me Friends (63) | |
był kiedyś zakochany beznadziejnie
chłopak czternastoletni, płowowłosy
na wieki połknęłam bakcyla blondynów
nie dane mi jednak było
wystawał przy furtce do skutku
aż wyganiała go moja mama
kilka razy udało się
dostarczyć posłańcem pomiętą karteczkę
pamiętam najczulej tę jedną
kobieto puchu marny
przepisane niewprawną ręką
wspomnienie...
tęsknię po tobie
Milenko, ja tak stałem baaaardzo dawnymi czasy przed domem dziewczęcia. Przesympatyczny wiersz, czy jak to nazywasz, proza.
report
jednego serca.... dziękuję :)))
report
zaczyn na prozę?
report
oj, chciałoby się...
report
ja za laurą - jest temat:)))
report
dziękuję, pewnie spróbuję :))))
report
Jeśli na prozę zaczyn to i ja dam punkcik. Pisz. :)
report
nie chodzi o punkcik, dzięki wielkie za motywację :)))
report
cha cha! a tuś mi, miłośnie! :)))))
report
to pierwszy list.... (jak w tytule) dziękuję, czuję że jesteś ze mną ..... :))
report
śliczny tytuł, i w ogóle, roztkliwiasz :)
report
to wspomnienie roztkliwia.... dziękuję :)
report
I ja mam sentyment do blondynów:)) W tym przypadku było - "Groszki i róże" Ewy Demarczyk:)) Dobrego:))
report
:) dziękuję za przeczytanie i dobre słowo, pozdrawiam :)
report
i tu pięknie. :)))))))
report
:))) do poczytania :)
report
Ciekawy temat...biegnę do nr(2).
report
dziękuję za odwidzieny :)
report
Milenko, :))
report
Małgorzato, dziękuję :))
report
"na wieki połknęłam bakcyla blondynów nie dane mi jednak było "- ładnie ale myślę że pierwszy wers gryzie się z drugim- na wieki "połknęłabym bakcyla" jakoś tak bo nie połknęła peelka :)
report
dalej mi się podobają blond, nic nie poradzę..nie to jednak najważniejsze :))))
report