Z namaszczeniem namalował ją zmysłami
i przyodział w wykwintne alegorie.
Pośpiesznie ozdobił metaforami
prosto spod dłuta
największych wirtuozów słowa.
Nadał wyszukanym pragnieniom
realistyczny, namacalny wręcz wizerunek.
O jakże zwodził ten przecudny majak,
jak sen, co niby prawdziwy
lecz tylko za zamkniętymi oczyma.
I poczęła się ona nieskazitelna ciałem i duchem,
w swej nierealności jakże ludzka,
w swym człowieczeństwie jakże boska.
I niewolniczo wielbił swą myśl, zwid wyśniony,
wieczny i niedościgniony w doskonałości.
I każda inna przy niej miłość maluczka,
a każda emocja karłem zaledwie.
Nic to, że zimna jego bogini
i on martwieje powoli od niej.
Zastygło serce choć bije jeszcze,
bliższe marmurom niż człowiekowi.
12.04.2012
"nic to,że zimna..."
report
niektórzy lubią niskie temperatury ;)
report
Niczym Królowa Śniegu
report
;)
report
zimna nie zimna ale coś w sobie ma, że poematy o niej piszą :)
report
no widać tak ;)
report
muszę przyznać ze pomimo stylu i archaizmów nie bardzo współczesnych jest w nim coś co przyciąga - czytałem go już wielokrotnie i ciągle odkrywam coś nowego :)
report
dziękuje - archaizmy stosuje rozmyślnie - zwyczajnie je lubię, no a styl - trzeba by go mi amputować ;)
report
"bliższe marmurom niż człowiekowi."/
report
a jeśli z amputacja zniknie to właśnie "coś" - wole nie ryzykować - bo właśnie to coś mnie zatrzymuje przy Twoich wierszach pomimo ze mało komentuje bo znam już Twoje stanowisko to czytam :)
report
hehehehe dziękuje :) nie zamierzam sobie niczego amputować ;) dobrze mi z moim archaicznym stylem :)
report
miszcz, co siem zowie..
report
"...ja jestem King Bruce Lee Karate Mistrz" ;)
report