4 march 2013

poetry

Ananke
Ananke

CHILLI

 
Przez dziurkę od klucza
zuchwale zajrzało i miękko spłynęło,
idealnie wtapiając się w formę ciała,
by pośpiesznie je ożywić,
a potem, uwolnić z więzów przyzwoitości.

Rozlało się łuną smaków i zapachów,
oddając we władanie zmysłom.
Błyskawicznie zamieniło wstyd na bezwstydność,
pruderię w lubieżność.
Sparaliżowało wolę by szeptała tylko - jeszcze.

Zniewoliwszy każdy oddech,
parło do celu arteriami krwi,
której ciasno już było w żyłach.
Przybrawszy kolor czerwieni,
uniosło się w górę
i miękko zastygło.

 
01.08.2012
 

ApisTaur
5 march 2013 at 08:08

na śniadanie/ pożądanie//:)

report

Ananke
5 march 2013 at 20:50

a co z obiadem i kolacją ? :)

report

Emma B.
8 march 2013 at 12:20

a ja czytam bez ostatniego wersu, bo jestem pruderyjna i tak jest przejmujący

report

Ananke
8 march 2013 at 12:21

:) jak wolisz

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register