13 february 2013

poetry

Ananke
Ananke

WIARA

Kiedy w bezmiarze bezsilności,
tonie ostatnia kropla nadziei,
nie układaj do wiecznego snu
umęczonej wiary
naszpikowanej ciemnymi myślami,
jak pestkami arbuz.

Spójrz,
jeszcze w zmurszałej od zgryzot głowie,
tli się odrobina nadziei.
Jeszcze nie zamknięto wrót,
a szczęście gra w karty
z kapryśnym i bezwzględnym fatum.

Chwyć się promienia światła jak liny
i krocz jego śladem,
z ciemności w jasność,
aż wypłyniesz na szerokie wody,
lazurowej przestrzeni.

Otwórz oczy,
horyzont nie jest końcem świata.
Rzuć wyzwanie losowi i krzyknij,
że jestem, czuję, pragnę.

Bazyliszek
13 february 2013 at 20:15

ten wiersz jest jakby na zamowienie, dzieki potrzebowalem tego:))))))) a wiesz Twoj nick jakos mi znany, mam racje czy mowie prawde:)))))

report

Ananke
13 february 2013 at 20:19

i masz rację i mówisz prawdę :)

report

Bazyliszek
13 february 2013 at 20:25

:))))) to juz wiem, pozdrowionka;)

report

alt art
13 february 2013 at 20:44

gdy tak tłusto, to jakbyś chciała ukryć sedno..

report

Ananke
13 february 2013 at 20:45

kto wie... kto wie ...

report

Jaro
13 february 2013 at 23:28

Owszem:)

report

Ananke
11 january 2018 at 12:40

ha, po czasie, ale pozdrawiam kolegę :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register