by obejść problem trzeba zdeptać buty
nie wyczaruję dla ciebie następnego filmu o miłości
stokrotek fiołków niezapominajek
nie scałuję łzy z policzka
nie przyniosę słów pocieszenia
nie podaruję obietnic bez pokrycia
dla niego nie wymyślę nowego przeboju na miarę
przyjaciela
nawet kumpla do wódki
czy anioła stróża z AA
a przecież wychodzę z siebie
bardzo ,,początkowe" pisanie. są dobre momenty, jednak całość- do napisanie od nowa, bo miejscami grafomanią i wręcz- bezsensem wieje.
report
FK:)...lubię takie bezsensy...jak to nazywasz...dzięki za komentarz...miłego:)
report
ja też życzę miłego... spotkania weny.
report
jak dla mnie tylko tytuł ma w sobie coś co można by nazwać ciekawym - reszta, znów zgodny jestem z P. Florianem. - I w ten wigilijny wieczór ateista i teista mówią jednym głosem.
report
bez bezsensów nie byłoby polityki i Monty Pythona:) Tytuł niezły... i ostatni wers... Można by z tego zbudować ciekawy wiersz..Tak sobie myślę. Subiektywnie oczywiście ;)
report