22 december 2011

poetry

sam53
sam53

zgodnie z grawitacją

jesień prostuje deszczem ciemność
krople raz po raz drążą pamięć
nocą w kałużach cicho grzęzną
choć mogłyby rozkruszyć skałę

za dnia spod rynny na deszcz nosy
wyściubia senny już listopad
błoto w depresji krzyczy dosyć
poziom humoru z niżem opadł

i razem z wiatrem w twarz gotowy
obrócić ścianę wody płaczem
by w strugach łez do cna zmyć głowy
choć mógłby je jak uszy natrzeć

przeraża wprost już ta bezwzgledność
powoli wciskam ją w czerń nocy
od dziś i mnie nie wszystko jedno
deszcz wyżej chmur już nie podskoczy

Ania Ostrowska
22 december 2011 at 17:25

łądne:) zwłaszcza prostowanie deszczem ciemności bardzo efektowne, ale natrzeć to chyba uszy? Pozdrawiam :)

report

Ania Ostrowska
22 december 2011 at 17:25

* ładne :)

report

Darek i Mania
22 december 2011 at 17:30

o tak ładne :)

report

sam53
22 december 2011 at 20:53

Aniu:))...są uszy:)

report

sam53
22 december 2011 at 20:54

Darku:) ...:))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register