|
| sam53 |
|
ALL WORKS
Poetry (1769) Prose (12) Diary (2) Photography (1)
Postcards (25) About me Friends (17) | |
wybudziłem ciebie ze snu
wybacz śmiałość
to namiętność gdzieś pod kołdrą
wrze oddechem
pożądaniem tak lubieżnie
zapachniało
że i kocham powtórzyłaś
już z uśmiechem
obudziłem kotyliony nagich myśli
przecież jesteś
a naprawdę to być miałaś
czasem lepiej dla miłości
niech się przyśni
niż masz wody nabrać w usta
zamiast ciała
No i jest warunek - odchudzanie wskazane:))) Ładny początek, a puenta taka nieśmiała:))
report