12 september 2026

poetry

sam53
sam53

wiem że pisała do gazety

to nie były wiersze o niczym
wstawała o świcie z zapamiętanym snem
czasami uśmiechnięta nad wyraz
spisywała wszystko linijka w linijkę
zdarzało się jej też nad ranem zapłakać
słyszałem wtedy deszcz
był głośniejszy od myśli

później oddzielaliśmy kłamstwa od prawdy
trzymały się najczęściej prześwietlonych zdjęć
albo wystawały z albumów zasuszonym zapachem
dziurawca podbiału albo zwyczajnej babki

czasami lekarz zostawiał tabletki
nie wszystkie pomagały
w tamtym miesiącu wyspowiadała się
z grzechów odłożonych na czarną godzinę
umarła z nienarodzonym wierszem pod powieką

i sercem po lewej

Belamonte/Senograsta
16 september 2026 at 07:12

skarb czyjejś obecności

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register