sam53
ALL WORKS Poetry (1947) Prose (12) Diary (2) Photography (1) Postcards (25)
About me Friends (19)

12 september 2026

poetry

sam53
sam53

wiem że pisała do gazety

to nie były wiersze o niczym
wstawała o świcie z zapamiętanym snem
czasami uśmiechnięta nad wyraz
spisywała wszystko linijka w linijkę
zdarzało się jej też nad ranem zapłakać
słyszałem wtedy deszcz
był głośniejszy od myśli

później oddzielaliśmy kłamstwa od prawdy
trzymały się najczęściej prześwietlonych zdjęć
albo wystawały z albumów zasuszonym zapachem
dziurawca podbiału albo zwyczajnej babki

czasami lekarz zostawiał tabletki
nie wszystkie pomagały
w tamtym miesiącu wyspowiadała się
z grzechów odłożonych na czarną godzinę
umarła z nienarodzonym wierszem pod powieką

i sercem po lewej

Belamonte/Senograsta
16 september 2026 at 07:12

skarb czyjejś obecności

report

sam53
20 september 2026 at 17:18

temat z życia... i zostanie już taki bez szans na zmiany :)

report

Belamonte/Senograsta
20 september 2026 at 18:55

Leibnitz by powiedział że czeka się na wielką przemianę i po śmierci

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register