gdyby można było zachować dystans
od upływającego czasu
schować się pod rozłożyste drzewo
przeczekać burze huragany
jesienie zimy
z nadzieją pobiec w twoje otwarte ramiona
tyle słów zakwitło w intencji pocałunku
na dzień dobry
tyle zatrzymanych chwil
w których jednym kluczem
wciąż otwieramy głodne serca
karmimy się miłością
jakby szczęście było antidotum
na nieuniknione
uśmiechamy się
gdyby można było tak po prostu zatańczyć we dwoje
kocham tango
Podobają mi się Twoje wiersze, bardzo obrazowe, piękne i z takim delikatnym ukłuciem żalu.
report
"...bo do tanga trzeba dwojga"
report